Curry i Kaman mogą już jechać na ryby
Nie tylko dlatego, że ich drużyny - Golden State Warriors (22-38) i New Orleans Hornets (19-42) - już nie mają żadnych szans na playoffy. Główny powód to kontuzje, przez które nie dokończą sezonu.
Curry cierpi przez urazy prawej kostki, Kaman doznał stłuczenia lewej piszczeli w niedawnym zwycięstwie nad Grizzlies.
Stephen Curry opuścił już łącznie 34 spotkania, w tym 22 ostatnie mecze "Wojowników". Na parkiecie pojawił się 26 razy, trzykrotnie wchodząc z ławki rezerwowych. Notował średnio 14,7pkt. 5,3as. 3,4zb. i 1,5przech. na mecz. Prawą kostkę kontuzjował kilkukrotnie w tym sezonie. 24-letni obrońca był na konsultacjach u specjalisty z Los Angeles 2 tygodnie temu, zaś w poniedziałek przeszedł kolejne badania w Oakland, w hali swojej drużyny: Oracle Arena. Klubowi lekarze stwierdzili, że Curry wciąż nie jest w 100% zdrowy "i jest bardzo wątpliwe", by mógł zagrać w ostatnich spotkaniach Warriors.
Chris Kaman zagrał w 47 meczach, 33 razy w wyjściowej piątce. Dostarczał Hornets średnio 13,1pkt. 7,7zb. i 1,6blk. na mecz. Piętnastokrotnie zapisywał na swoim koncie double-double. Do Nowego Orleanu trafił razem z Erikiem Gordonem i Al-Faruqiem Aminu w głośnej wymianie za Chrisa Paula. W trakcie okienka transferowego razem z władzami "Szerszeni" szukał możliwości wymiany, jednak żaden z potencjalnych zainteresowanych nie był na tyle zdeterminowany, by sięgnąć po blisko 30-letniego centra.