Wtorkowe Surowe fakty
Wtorkowej nocy rozgrywane było tylko pięć pojedynków, ale niektóre z nich były bardzo dobre, a szczególnie mecz Knicks na Celtics.
Knicks wygrali ten mecz pod wodzą Carmelo Anthony’ego, który odnotował drugie w swojej karierze triple-double (pierwsze było 5 lutego 2007 z Suns, 31/10/10).
Zdobył on 35 punktów, 12 zbiórek i 10 asyst. Ponad to, trzech jego kolegów miało po przynajmniej 20 punktów. J.R. Smith i Novak po 25, a Chandler 20. Ostatnio raz , kiedy w jednej drużynie obok gracza z triple-double z 30 punktami było trzech graczy z przynajmniej 20 punktami, zdarzyło się w 1991 roku i dokonali tego Trail Blazers. Clyde Drexler miał triple-double, a Mark Bryant, Jerome Kersey i Terry Porter rzucili przynajmniej 20. Kluczowe dla losów tego spotkania były trójki trafiane w pierwszej połowie przez Knicks. Mieli ich 14, z czego 11 w drugiej kwarcie. Jest to rekord NBA jeżeli chodzi o trafione trójki przez jedną drużynę w pierwszej połowie. Stało się tak za sprawą głównie Novaka i Smitha, którzy wchodzili z ławki. Ten pierwszy trafił 8 razy zza łuku, a drugi 7 razy. Był to czwarty raz w NBA, kiedy jakiś duet trafił po przynajmniej 7 trójek. Pierwszy raz zdarzyło się, żeby oboje z pary wchodzili z ławki.
Na nic nie zdało się też 43 punktów Paula Pierce’a. Pierwszy raz od lutego 2006 roku zawodnik Celtics przebił się przez granicę 40 punktów w jednym meczu. Ostatni raz dokonał tego też Pierce, rzucając 50 przeciwko Cavaliers. Ta seria trwała przez 501 spotkań pod rząd i była najdłuższą taką aktywną w NBA.Pacers coraz wyżej pną się na wschodzie i pokazują, że są gotowi na Playoffs. Wygrali już szósty mecz z rzędu, a w każdym z nich rzucili ponad 100 punktów, nie pozwalając rywalom na osiągnięcie tej 100. Tylko 6 drużyn w historii NBA miało podobne serie, a ostatni byli Lakers w sezonie 2009-2019, kiedy to dokonali podobnej rzeczy w 7 meczach z rzędu.