Nieudany pościg Trefla
W derbach Trójmiasta emocje towarzyszyły zawodnikom oraz kibicom do samego końca. Jednak tuż po spotkaniu zadowoleni mogli być tylko przedstawiciele Asseco Prokomu Gdynia, który pokonał Trefla Sopot 77:73.
Tym samym, aktualny mistrz do ćwierćfinałów przystąpi z pierwszego miejsca w tabeli.
Cała reszta tekstu.Podopiecznych Andrzeja Adamka do triumfu poprowadził nie kto inny jak Donatas Motiejunas. Młody Litwin przyzwyczaił już, że jest wybijającą się postacią całego teamu i po raz kolejny potwierdził swoje nieprzeciętne umiejętności. To w dużej mierze dzięki niemu gdynianie prowadzili przed decydująca batalią 63:49 i wydawało się, że ich zwycięstwo jest niezagrożone.
Jednak niemający nic do stracenia zespół Trefla w ostatnich minutach włączył piąty bieg i bardzo szybko zaczął odrabiać straty. Stało się tak w dużej mierze dzięki punktom Adama Waczyńskiego oraz Łukasza Koszarka, którzy byli najaktywniejsi w swoim kolektywie.
Niestety dla nich, Prokom obronił czteropunktową zaliczkę i to on mógł się cieszyć po końcowej syrenie.
Trefl Sopot - Asseco Prokom Gdynia 73:77 (21:18, 10:19, 18:26, 24:14)
Trefl: Adam Waczyński 17, Łukasz Koszarek 13, Filip Dylewicz 12, Jermaine Mallett 12, Marcin Stefański 10, John Turek 7, Łukasz Wiśniewski 2, Vonteego Cummings 0.
Asseco: Donatas Motiejunas 23, Łukasz Seweryn 14, Jerel Blassingame 13, Michael Kuebler 9, Przemysław Frasunkiewicz 6, Adam Hrycaniuk 4, Robert Witka 3, Quinton Day 3, Mateusz Ponitka 2