Bryant może już nie wrócić
W kończącym się sezonie regularnym, rzecz jasna. Gwiazda Lakers zmaga się z kontuzją prawej goleni, przez ten uraz Bryant opuścił już cztery mecze, a do końca fazy zasadniczej "Jeziorowcy" wybiegną na parkiety jeszcze sześciokrotnie.
Bryant nie musi już wprawdzie chodzić w specjalnym bucie ochronnym, ale do pełni zdrowia jeszcze mu daleko.
Jak poinformował John Black, rzecznik prasowy Los Angeles Lakers, 33-letni zawodnik może już bezproblemowo i co najważniejsze bezboleśnie chodzić, jednak nie próbował jeszcze biegać i skakać. Sytuacja Bryanta poprawia się, jednak dzieje się to wolniej niż życzyliby tego sobie włodarze i fani klubu.
Z drugiej strony, Kobe Bryant nie jest w tej chwili niezbędny swojej drużynie. Może być lepiej i dla gracza i dla zespołu, jeśli "Czarna Mamba" wykuruje się, odpocznie i z nowymi siłami wejdzie w playoffy. Lakers zajmują w tym momencie trzecie miejsce w Konferencji Zachodniej, z 38 zwycięstwami i 22 porażkami na koncie.