Bardzo ważna wygrana Suns
Phoenix Suns grają ostatnio w kratkę, jednak kiedy przychodzi do mecżów z gatunku "must win" potrafią wygrywać i dzięki temu ciągle zachowują szansę na playoff.
Tak też było i tym razem kiedy Suns mierzyli się z Houston Rockets, bezpośrednim rywalem Suns do awansu do playoff. Phoenix wygrali to spotkanie 112:105 i wciąż brakuje im jednego meczu do zaawansowani się do plaayoff.
Wreszcie dobre zawody zagrał Marcin Gortat, który zanotował kolejne double-double, tym razem notując 20 punktów i 15 zbiórek. Znakomicie zagrali taże Steve Nash i Jared Dudley. Pierwszy rzucił 18 punktów i miał 10 asyst a drugi zanotował 19 punktów.
Zwycięstwo nie przyszło łatwo. Rockets doskonale zadawali sobie sprawę z powagi tego meczu i także dawali z siebie wszystko dzięki czemu po pierwszej połowie prowadzili 4 punktami. Suns mieli jednak bardzo poważną odprawę w przerwie o czym nie omieszkał wspomnieć po meczu Marcin Gortat. "W połowie meczu Alvin Gentry nie wytrzymał i wykrzyczał to co myśli o naszej grze. Dzięki temu znowu, tak jak ma to miejsce do All-Star Game, wyszliśmy bardzo skoncentrowani na drugą połowę. Zagraliśmy tak jak on od nas tego oczekuje, czym zaskoczyliśmy przeciwnika. To był klucz do zwycięstwa. "
Rzeczywiście Suns zapewnili sobie zwycięstwo w trzeciej kwarcie, któą wygrali aż 16 punktami 30:14. Czyżby Gentry rzeczywiście potrafił tak motywować zawodników w przerwie meczu? Wszystko wskazuje na to, że tak właśnie jest.