Rondo a sprawa Igrzysk Olimpijskich
Dla wielu koszykarzy spełnieniem marzeń jest gra w najlepszej lidze świata, jaką bez wątpienia jest NBA. Dla innych bardzo ważną rolę w karierze koszykarskiej jest możliwość występu na Igrzyskach Olimpijskich.
Jeśli jest się do tego jeszcze obywatelem USA to jest to zapewne tym większa nobilitacja, pozwalająca na kontynuowanie tego, co rozpoczął Dream Team na IO w Barcelonie w 1992 roku.
Gdy w styczniu ogłoszono wstępną 20 tkę graczy z NBA, którzy będą brać udział w przygotowaniach do Olimpiady pojawiły się wielce oburzone głosy, iż nie znalazło się tam miejsce dla najlepiej podającego gracza w lidze NBA, Rajona Rondo.
Ten 26 letni rozgrywający Boston Celtics nie robi jednak z tego żadnej tragedii, gdyż wcale się tym jak sam twierdzi nie przejmuje.
Nie jestem w ogóle tym zainteresowany, nie koncentruję się na tym. Nawet nie wiem kto jest na tej liście. Nawet jeśli wypadnie ktoś ze składu, to nie widzę powodu, dla którego miałby ktoś do mnie dzwonić w tej sprawie.
Rondo brał udział w przygotowaniach kadry USA do MŚ w Turcji w 2010 roku, nie dotrwał jednak do końca zgrupowania decydując się na opuszczenie kolegów ze względu na sprawy rodzinne.
Kolegę z Bostonu próbował tłumaczyć Ray Allen:
To nie jest wcale takie łatwe. Dużo mówi się o patriotyźmie, ale jesli weźmie się pod uwagę grę przez cały sezon, następnie walczysz w playoffs i masz trzy tygodnie na wakacje, to jest stanowczo za mało dla twojego organizmu. Pojawiają się głosy -" Graj dla kraju", ale przecież każdy z nas jest na swój sposób towarem, mamy zobowiązania wobec firm, dzięki którym zarabiamy pieniądze. Organizujemy obozy, bierzemy udział w różnego typu akcjach, a będąc poza granicami kraju jesteś tego pozbawiony.
Komitet Olpimpijski USA za zdobycie zlotego medalu przewiduje wynagrodzenie na poziomie 25 tys. dolarów, za srebro -15, a za brąz -10. Fakt, że jest to symboliczna suma dla zarabiających miliony graczy NBA i wielu graczy na przestrzeni ostatnich lat odmawiało gry w reprezentacji podając różnorakie powody swych decyzji.