Pomyłki w Słupsku
Choć od pojedynku na szczycie pomiędzy Energą Czarnymi Słupsk, a Asseco Prokomem Gdynia minęło już kilkadziesiąt godzin, to jednak emocje wciąż nie opadły.
Wszystko dlatego, że po zakończeniu spotkania wyszło na jaw, iż mistrzom Polski zapomniano doliczyć jeden punkt!
W końcówce spotkania przewinienie techniczne otrzymał szkoleniowiec gospodarzy Dainius Adomaitis. W związku z tym gdynian czekały dwa rzuty osobiste. I choć Michael Kuebler trafił oba, to jednak na tablicy świetlnej uwzględniono tylko jeden z nich!
Po spotkaniu znany komisarz zawodów Ryszard Łabędź przyznał się do błędu i doliczył „oczko” Asseco Prokomowi. Paradoksalnie jednak stało się to kilkanaście minut po końcowej syrenie.
Zdziwienia z tego tytułu nie krył wspominany trener Adomaitis, który przyznał, że pierwszy raz spotyka się z taką sytuacją.