Pacers uciszyli 'Grzmot'

Dodano: 7 kwietnia 2012 10:48
Pacers uciszyli 'Grzmot'
Mateusz Warzycha, Informacja własna
MediaWiki

Indiana Pacers pokonali na własnym parkiecie Oklahomę City Thunder 103:98 i odnieśli swoje 34 zwycięstwo w sezonie. Przy 21 porażkach plasują się na 3 miejscu w Konferencji Wschodniej.

Dla gości była to trzecia porażka z rzędu, a zwycięstwo Spurs nad Hornets oznacza dla Thunder (40-15) spadek na drugą pozycję na Zachodzie.

Gospodarze grali znakomicie w pierwszej połowie i na początku trzeciej kwarty. Po 12 minutach gry wypracowali sobie 12 oczek przewagi (32:20) i nie zamierzali na tym poprzestać. Do przerwy Pacers powiększyli swoje prowadzenie do 15 punktów (56:41). Wyróżniał się zwłaszcza Roy Hibbert (21pkt. 12zb. 4blk.), który schodząc do szatni miał na swoim koncie już 16 punktów. Mniej więcej w połowie trzeciej odsłony wynik brzmiał już 72:48 dla gospodarzy. 24 punkty różnicy zapowiadały prawdziwy pogrom, jednak Thunder nie składali broni.

Prowadzeni przez Kevina Duranta (44pkt. 6zb. 2blk.) i Russela Westbrooka (21pkt. 11zb. 9as.) byli bardzo blisko odrobienia strat, zwłaszcza że Serge Ibaka (7bloków) skutecznie odstraszał rywali od wchodzenia pod kosz. Czwartą kwartę goście zaczynali z 15-punktową stratą, po niecałych 4 minutach ostatniej części gry zredukowali ją nawet do 5 oczek, jednak Pacers odbili się i ponownie wyszli na dwucyfrowe prowadzenie. Największa w tym zasługa Danny'ego Grangera (26pkt. 6zb. 2przech. 2blk.), który połowę swojej punktowej zdobyczy "dostarczył" w czwartej kwarcie. Thunder, choć tracili mnóstwo piłek ("wygrali" straty 17-11), nie byliby jednak sobą gdyby nie spróbowali raz jeszcze.

Na dwie minuty przed końcem gospodarze prowadzili dziesięcioma punktami. Po 60 sekundach goście zmniejszyli stratę do pięciu oczek, 40 sekund przed końcem Thunder byli już tylko 4 punkty z tyłu. Celny rzut i wolne Darrena Collisona (11pkt.) pozwoliły Pacers odskoczyć na 6 punktów (101:95), kiedy na zegarze zostało 8,6sek. Westbrook trafił jeszcze niesamowitą trójkę o tablicę, do końca zostawało jeszcze ponad 5 sekund, jednak Granger z zimną krwią wykorzystał oba rzuty wolne po faulu Fishera.

W ekipie Pacers dobrze spisali się jeszcze David West (14pkt. 5zb.) oraz Paul George (8pkt. 3przech. 16zb.), który miał największy wkład w opanowanie tablic (50-40) przez gospodarzy.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp