Piąta porażka z rzędu Magic
Fatalna passa Orlando Magic trwa. Dziś w nocy Magic ulegli po raz piąty z rzędu. Tym razem pogromcami jeszcze nie dawno trzeciej ekipy konferencji wschodniej, okazali się New York Knicks.
Magic od dówch tygodni spadają w tabeli konferencji i aktualnie znajdują się już na szóstej pozycji. Z kolei Nowy Jork dzięki tej wygranej umocnił się na ósmej pozycji na wschodzie.
Bardzo dobra gra za trzy i przewaga w grze podkoszowej Knicks to dwa powody, które dały zwycięstwo Knicks w tym meczu. Trudno w to uwierzyć, ale Dwight Howard dał się całkowicie zdominować Tysonowi Chandlerowi, który zaliczył w tym meczu po 12 punktów i zbiórek przy 8 punktach i zbiórkach Howarda.
Knicks byli lepsi w każdej kwarcie a decydująca o losach meczu okazała się kwarta numer dwa, którą wygrali 10 punktami 33:23.
Najlepszym strzelcem meczu został Melo Anthony, który im bliżej do decydującego etapu rozgrywek tym gra lepiej. Dziś zanotował 19 punktów dokładając do tego 8 zbórek i 3 asysty. Po stronie Magic najlepiej punktował Jason Richrdson zdobywca 16 punktów.
Coraz głośniej mówi się o konflikcie na linii Stan van Gundy i Dwight Howard. Dziś pojawiło się nawet zdjęcie pokazujące naigrywającego się z trenera Dwighta Howarda.
Czy włodarze Magic zdecydują się na zmianę trenera jeszcze przed playoff? Czas pokaże...