Miami lepsi od Philadelphi

Dodano: 4 kwietnia 2012 08:25
Miami lepsi od Philadelphi
Michał Fast, Informacja własna
Obraz własny

Miami Heat wygrywając dzisiejszy mecz przeciwko Philadelphi 76ers 99:93 zapewnili sobie, jako trzecia drużyna w całej NBA ,udział w tegorocznym playoff.

Dla Philadelphi, która aktualnie zajmuje 7 pozycję w konferencji wschodniej, była to 24 porażka przy 29 zwycięstwach. Jednak nie porażka a kontuzja Andre Iguodali to najgorsza rzecz jak przytrafiła się drużynie gości w tym meczu.

Przez pierwsze dwie kwarty mecz był niezwykle wyrównany i zapowiadało się, że kibice zobaczą emocjonującą końcówkę, co w kontekście nieobecności w meczu Dwyane Wade'a dawało szanse na zwycięstwo gościom z Philadelphi.

Przełomem jednak okazała się trzecia kwarta, którą gospodarze wygrali 26:15. To ta część gry pozwoliła Heat na przejęcie inicjatywy w meczu i kontorolownie meczu aż do końcowego gwizdka. Dodatkowo na niecałe pięć minut przed końcem tej części gry boisko opuścił Andre Iguodala, który nabawiłsię kontuzji oka przy próbie minęcia Mario Chalmersa. Chalmers przy próbie wybicia piłki liderowi gości włożył palec do oko Iguodali. który padł na parkiet jak rażony piorunem. Andre nie wrócił już na parkiet do końca meczu. W tej chwili nie ma oficjalnych informacji na temat jego zdrowia.

Bohaterem gospodarzy okazał się LeBron James, który rzucił 41 puntów co jest jego rekordem tego sezonu. Przyzwoicie zagrali też Mario Chalmers (19 punków) i Chris Bosh (17 punktów). Po stronie gości najlepiej zaprezentował się Evan Turner zdobywca 26 punktów.

Po meczu Erik Spolestra, tak skomentował grę Jamesa: "W drugiej kwarcie Lebron stanął na wysokości zadania i wziął na swoje barki obowiązek zdobywania punktów. Zagrał tak jak grają najlepsi w tej lidze tak jak gracze pokroju MVP."

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp