Niedzielne Surowe fakty
Niedzielnym wieczorem czekały na nas już dwa spotkania w których kilku zawodników zagrało wielkie mecze, a sześć spotkań więcej rozegrano nocą.
Rajon Rondo po raz kolejny zaliczył triple-double, już piąte w tym sezonie (jedno więcej niż Wade przez całą karierę), tym razem z 16 punktami, 14 asystami i 11 zbiórkami.
Ma już 10 takich spotkań w ostatnich 3 latach, czyli o jedno więcej od LeBrona, który zanotował ich 9.Te 14 asyst daje mu w sumie 141 zaliczonych przez ostatnie 10 meczów. Jedynym z aktywnych graczy, który notował średnią 14 asyst przez 10 spotkań jest Steve Nash. W tamtym sezonie udało mu się na takiej samej przestrzeni meczów zanotować aż 151 ostatnich podań, co było najlepszym wynikiem od 1992, kiedy John Stockton dokonał identycznej rzeczy. Rondo był główną przyczyną porażki Heat. Już siódmej z rzędu w Bostonie w sezonie regularnym. Dłuższą, taką serią mają w Denver, gdzie nie wygrali od 10 meczów. Steve Nash jednak nie odpuszcza w wyścigu o najlepiej asystującego ligi i też miał 14 asyst w meczu z Hornets. Trzeci raz w ciągu ostatnich 10 dni Rondo i Nash mieli po przynajmniej 14 asyst, grając tego samego dnia. Thunder pokonali Bulls, którzy znowu musieli radzić sobie bez Rose’a. Tym razem przegrali bardzo wysoko, ale w innych spotkaniach radzili sobie dość dobrze. Rose jest piątym graczem NBA, który po zdobyciu MVP opuścił w następnym sezonie przynajmniej 20 spotkań. Chicago Bulls radzą sobie najlepiej wśród drużyn tych graczy, mając rekord 14-6. Lakers z sezonu 1997-1978 bez Jabbara zanotowali 8-12, a Sixers bez Iversona w 2001-2002 mieli 7-15. Pozostali dwaj to Bill Walton, który pauzował cały sezon oraz Micheal Jordan, który skończył z grą w Bulls po 1998 roku. Pacers wygrali z Rockets po dogrywce, mimo że mieli 10 punktów straty na początku czwartej kwarty. Pacers przegrali ostatnie 51 spotkań na wyjeździe, kiedy przegrywali przynajmniej 10 oczkami po trzech kwartach. Co ciekawe ostatnia taka wygrana też przyszła im w Houston w 2008 roku. Raymond Felton rzucił 10 punktów i asystował 11 razy w wygranej 119-106 z Timberwolves. Jest to jego czwarty mecz z double-double w tym sezonie, podczas gdy w poprzednim zanotował ich aż 27.