Sobotnie Surowe fakty
W sobotnią noc w trakcie ośmiu meczów kilku zawodników zaliczyło bardzo dobre występy, czego z pewnością nie może powiedzieć Bryant.
Kobe trafił ledwie 3 z 21 rzutów, chybiąc pierwsze 15 prób z gry. Kiedy jednak punkty dla Lakers były najbardziej potrzebne, przezwyciężył tą niemoc.
W ciągu ostatnich 7 minut rzucił 11 punktów, co pozwoliło Lakers odrobić stratę 10 punktów i wygrać 88-85. Seria 15 nietrafień z rzędu to najdłuższa taka niemoc w jego karierze. Co więcej pod koniec ostatniego meczu z Thunder też chybił 5 rzutów, co daje w sumie 20 nietrafionych rzutów z rzędu. Ostatnim zawodnikiem, który też nie mógł się wstrzelić był Jason Kidd, grając w 2002 roku w Dallas, zaczął mecz 0/15 z gry.
Andrew Bynum zakończył spotkanie z 19 punktami i 10 zbiórkami, co daje mu średnią 22.2 punktówi i 10.9 zbiórek na mecz w miesiącu marcu. Daje to najlepsze 30 dni w przeciągu jego całej kariery.
Tim Duncan znowu wyglądał bardzo młodo notując double-double 23/11 w wygranej z Pacers. Był to czwarty występ na poziomie 20/10 w przeciągu ostatnich 9 meczów. Co ciekawsze wcześniej przez 38 spotkań z początku sezonu nie zagrał ani raz takiego meczu.
Deron Williams poprowadził Nets do zwycięstwa rozdając 15 asyst w Sacramento, po tym jak w poprzednim meczu w Oakland miał ich 20. Daje to w sumie 35 podań prowadzących do punktów w dwóch wyjazdowych meczach. Ostatnim zawodnikiem z podobnym wyczynem był Steve Nash z 37 asystami 2009 roku w Waszyngtonie i Filadelfii.
Elton Brand zdobył 25 punktów, 10 zbiórek, 5 assyst i 3 bloki. Ostatnim graczem Sixers, który osiągnął podobne liczby był Chris Webber 3 marca 2006 (30 punktów, 12 zbiórek, 8 asyst i 4 bloki). Brand pomógł wygrać z Hawks 95-90, rzucając 13 w czwartej kwarcie. Ostatni raz miał tyle punktów w ostatniej odsłonie meczu w 2008 roku, kiedy to jako gracz Clippers miał też 13 przeciwko SuperSonics.
Josh Smith rzucił 34 punkty, co jest jego ósmym meczem z przynajmniej 30 oczkami w tym sezonie. Sześć z nich miał w marcu, wyrównując rekord klubu Atlanta Hawks, a dokładniej Isaiah Ridera, który w grudniu 1999 też miał takich sześć meczów.