Heat 2, Mavericks 0

Dodano: 30 marca 2012 11:20
Heat 2, Mavericks 0
Mateusz Warzycha, Informacja własna
MediaWiki

Koszykarze Miami Heat w pewnym stopniu wzięli rewanż na Dallas Mavericks za przegrane Finały 2011, pewnie wygrywając oba starcia w tym sezonie regularnym. Na otwarcie rozgrywek pokonali Teksańczyków 105:94, tym razem we własnej hali zwyciężyli 106:85.

Gospodarze grali bardzo zespołowo, z dwucyfrowym dorobkiem mecz zakończyło 6 zawodników, przy czym żaden z nich nie osiągnął nawet 20 punktów.

Po 19 oczek dla Heat zdobyli LeBron James (do tego 9zb. 5as.) i Chris Bosh (również 9 zbiórek). 16 punktów na swoim koncie zapisali Dwyane Wade (5as.) oraz Udoinis Haslem. Mario Chalmers (5zb. 4 przech.) dorzucił 12, a Norris Cole 10. Warto wspomnieć o Ronnym Turiafie, który w niespełna 18 minut gry zanotował 6 zbiórek i 3 bloki.

Najskuteczniejszym zawodnikiem Mavericks był Dirk Nowitzki (25pkt. 6zb.), z graczy pierwszej piątki tylko Vince Carter spisał się strzelecko w miarę przyzwoicie, zdobywając 11 oczek. Lamar Odom i Brandan Wright dostarczyli z ławki odpowiednio 12 i 11 punktów. Kompletnie nieudany wieczór miał Jason Terry (Mavs byli -20 z nim na parkiecie): miał tylko 3 punkty (1/10 z gry, jedna celna trójka na 5 prób) i 4 asysty, które okupił 3 stratami.

Pierwsza kwarta nie zapowiadała tak wyraźnego zwycięstwa Heat. Goście uzyskali w niej 5 punktów przewagi, głównie dzięki świetnej postawie Cartera: 9 punktów w pierwsze 12 minut. W drugiej odsłonie wyraźnie lepsi (36:24) byli już gospodarze, prowadzeni przez Wade'a i Cole'a.

Początek drugiej połowy był jeszcze wyrównany, Mavericks zbliżyli się nawet na trzy punkty, jednak Bosh i James utrzymali, a nawet zwiększyli (do ośmiu oczek) prowadzenie Heat przed ostatnią odsłoną meczu. Czwarta kwarta to kolejny pokaz siły koszykarzy "Żaru", którzy zatrzymali rywali na 13 punktach, a sami rzucili dwa razy tyle.

Wysokie zwycięstwo koszykarze Heat zapewnili sobie wygrywając walkę na tablicach (44-29 w zbiórkach, 11-6 w ofensywnych) oraz pewnymi wejściami pod kosz. Z pola trzech sekund zdobyli 46 punktów, w tej strefie Mavericks rzucili 24 oczka.

Dla Miami Heat było to 15 z rzędu zwycięstwo w AmericanAirlines Arena. Zespół z Florydy jest najlepszy w całej NBA jeśli chodzi o mecze rozgrywane we własnej hali, u siebie wygrali 21, a przegrali tylko 2 razy. Heat (36-13) umocnili się na drugim miejscu w Konferencji Wschodniej. Mavericks z bilansem 29-23 plasują się na szóstej pozycji na Zachodzie.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp