Fantastyczny Zastal
Kapitalne zawody mieli okazję oglądać kibice w Zielonej Górze. Miejscowy Zastal po szaleńczej pogoni w czwartej kwarcie pokonał Energę Czarnych Słupsk 83:75 czym sprawił miłą niespodziankę sobie i kibicom.
Po raz kolejny najlepszy w ekipie z Winnego Grodu okazał się być Walter Hodge.
Portorykańczyk tym razem ustrzelił 21 punktów, co okazało się wystarczające do zapewnienia swojej drużynie zwycięstwa. Zanim jednak to nastąpiło, podopieczni Mihajlo Uvalina przez długi okres czasu zmuszeni byli oglądać plecy rywala.
Działo się tak dlatego, że zwłaszcza w trzeciej kwarcie nie potrafili oni znaleźć sposobu na defensywę „Czarnych Panter” i sprawiali wrażenie jakby gra w ataku była dla nich największą karą. Tyle, że chwilę później zielonogórzanie przeszli tak wielką metamorfozę jakiej chyba nikt się nie spodziewał.
Od początku czwartej kwarty bowiem, odważnie zaczęli wcielać w życie przedmeczowe założenia i co ważne, czynili to bardzo skutecznie. Oprócz wspomnianego Hodge’a z dobrej strony pokazali się Kamil Chanas i Kirk Archibeque. Obaj zaliczyli sporo udanych zagrań, dzięki czemu cały team nie tylko odrobił straty, ale też wysunął się na prowadzenie.
Jak się później okazało, do końcowej syreny miejscowi już go nie oddali, co pozwoliło im zgarnąć cenny komplet punktów.
Zastal Zielona Góra - Energa Czarni Słupsk 83:75 (16:20, 21:16, 10:19, 36:20)
Zastal: Walter Hodge 21, Kamil Chanas 15, Kirk Archibeque 14, Marcin Fleger 13, Uros Mirkovic 12, Marcin Sroka 5, Thomas Mobley 3, Marcin Chodkiewicz 0.
Energa: Stanley Burrell 22, Scott Morrison 12, Mantas Cesnauskis 11, Paweł Kikowski 9, Zbigniew Białek 7, David Weaver 6, Krzysztof Roszyk 4, Darnell Hinson 2, Paweł Leończyk 2.