Szpital w Bostonie
Koszykarze Celtics nie cieszą się ostatnio dobrym zdrowiem. Cały sezon stracił Jeff Green, Chris Wilcox zakończył już występy z powodu choroby serca, kontuzja nadgarstka wyeliminowała na dobre Jermaine'a O'Neala.
Teraz urazy dopadły Raya Allena i ważnego rezerwowego Mickaela Pietrusa.
Ray Allen nie wystąpił w ostatnim meczu Celtics w Filadelfii z powodu bolesnej kontuzji lewej kostki. Allen nabawił się urazu w spotkaniu z Clippers 12 marca. Zaliczający w tym sezonie 14,6 punktów na mecz rzucający obrońca wprawdzie zagrał w 5 kolejnych meczach, jednak na starcie z 76ers nie był już gotowy. Ray Allen powinien (choć jeszcze nic nie jest pewne) wrócić do składu Celtics już na najbliższe (25.03) spotkanie z Wizards w TD Garden.
W miejsce Raya Allena w pierwszej piątce w meczu z 76ers Doc Rivers wysłał na parkiet Mickaela Pietrusa. Francuz nie grał jednak długo, niespełna 12 minut. Wszystko przez uraz głowy, którego Pietrus nabawił się po jednym z wejść pod kosz. Nominalny rezerwowy Celtics w połowie II kwarty zderzył się z Lou Williamsem, kiedy upadł na parkiet gwałtownie ruszył karkiem do tyłu (choć nie uderzył nim o deski). Pietrus złapał się za tył głowy, boisko opuścił na noszach. Natychmiast trafił do szpitala, tam wymiotował i pluł krwią. Lekarze jeszcze nie ogłosili, co dokładnie stało się Pietrusowi i nie wiadomo, czy zobaczymy go jeszcze na parkiecie w tym sezonie.
Jak będą radzić sobie Celtics z okrojonym składem? Zapewne więcej minut dostaną Marquis Daniels i Keyon Dooling, być może również Aleksandar "Sasha" Pavlović, który w pierwszej fazie sezonu zastępował Paula Pierce'a. Jeśli chodzi o braki pod koszem, to do Bostonu przybył Ryan Hollins, niedawno zwolniony z Cleveland Cavaliers. Zagrał już w meczu z 76ers, w niewiele ponad 3 minuty gry tafił 1 z 4 rzutów wolnych i popełnił 1 przewinienie.