Wielka Miłość to za mało na moc 'Grzmotu'

Dodano: 24 marca 2012 12:34
Wielka Miłość to za mało na moc 'Grzmotu'
Mateusz Warzycha, Informacja własna
Obraz własny

Wspaniały, rekordowy mecz w wykonaniu Kevina Love'a nie pomógł Minnesocie Timberwolves w starciu z Oklahoma City Thunder. Liderzy Konferencji Zachodniej wyszarpali wygraną po dwóch dogrywkach, zwyciężając we własnej hali 149:140.

Gospodarzy do wiktorii poprowadziło niezawodne trio Kevin Durant-Russel Westbrook-James Harden.

Mecz od samego początku był przede wszystkim pojedynkiem strzeleckim. Obie drużyny oddawały mnóstwo rzutów, z których przeważająca część znajdowała drogę do kosza - nieważne, że obrońcy starali się jak mogli. Thunder łącznie trafili 60 prób z gry (na 113, 53,1% skuteczności), Timberwolves 49 na 100.

Choć najlepszym strzelcem gospodarzy był Westbrook - 45 punktów (rekord kariery) - to najwięcej emocji dostarczyła "korespondencyjna" rywalizacja dwóch All-Starowych Kevinów: Duranta i Love'a. Obaj brali na siebie ciężar gry w decydujących chwilach, obaj trafiali ważne rzuty z dystansu, utrzymując swój zespół w grze w trakcie nerwowych końcówek. I choć to Love zdobył więcej punktów: 51 (rekord klubu; 16/27 z gry, w tym, 7/11 za 3, do tego 14 zbiórek), w całym meczu ostatecznie górą był Durant, który na swoim koncie zapisał 40 oczek (15/26 z gry, 3/6 za 3) i 17 razy zbierał piłkę z tablic.

W czwartej kwarcie lider OKC dał swojej drużynie 3 punkty przewagi na 3,9sek. przed końcem, a Love odpowiedział trójką, kiedy na zegarze pozostała tylko jedna sekunda. Wynik brzmiał 116:116. W pierwszej dogrywce Timberwolves mieli już 5 punktów przewagi (na niecałe 50 sekund przed ostatnią w tej części meczu syreną), a to dzięki Anthony'emu Tolliverowi (23pkt. 7zb.), który w krótkim czasie zaliczył akcję 2+1 i wsad w kontrze, po znakomitym podaniu\"wybiciu piłki" od J.J-a Barei (triple-double: 25pkt. 10zb. 14as.). Gospodarze zrewanżowali się celnym rzutem Westbrooka i trójką Duranta, przy której asystował James Harden (25pkt. 6zb. 6as.) Wynik - 129:129.

W drugiej dogrywce Thunder nie dali szans rywalom, bezwzględnie wykorzystując straty (2 przechwyty OKC i punkty z kontry) oraz niecelne rzuty rywali: w decydującej części spotkania Timberwolves mieli 2 straty i trafili 4 z 9 prób z gry. Gospodarze celnie wykonali 7 z 8 rzutów. W ostatnich 5 minutach Russel Westbrook zdobył 9 z 20 punktów swojej drużyny. Z kolei dla Timberwolves trafiał właściwie tylko Barea, na którego konto powędrowało aż 10 z 11 punktów "Wilków".

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp