CSKA podwyższa wynik
Podopieczni Jonasa Kazlauskasa nie dali wyrównać stanu rywalizacji w ćwierćfinale Euroligi po raz drugi pokonując przed własną publicznością Bizkaię Bilbao.
Tym razem Baskowie postawili jednak wyżej poprzeczkę faworyzowanym gospodarzom przez trzy kwarty nawiązując wyrównaną walkę i nie pozwalając na rozpedzęnie się rywali tak, jak miało to miejsce w ich pierwszym starciu.
Niestety dla nich sił starczyło właśnie tylko na wspomniane trzy kwarty. W ostatniej odsłonie meczu Milos Teodosic (18pkt,9as,7zb) i Andrei Kirilienko (20pkt,12zb) włączyli wyższy bieg i wygrali tę część meczu 21:8 a całe spotkanie 79:60.
Goście z pewnością nie powiedzieli ostatniego słowa, tym bardziej, że rywalizacja przenosi się do Bilbao, a tam gra się każdemu ich rywalowi naprawdę bardzo ciężko o czym przekonały się już w tym sezonie inne faworyzowane ekipy jak Caja Laboral czy Real Madryt, po których w Eurolidze pozostało już niejasne wspomnienie.