Maccabi odrabia straty
Dogrywka była potrzebna do wyłonienia zwycięzcy w drugim spotkaniu pomiędzy Panathinaikosem Ateny a Maccabi Tel Aviv.
Po zaciętej walce i niezwykle widowiskowej grze 94:92 zwyciężyli goście tym samym doprowadzając do remisu w starciu dwóch europejskich potęg.
Goście mogli już wczesniej zapewnić sobie zwycięstwo, jednak nie potrafili dowieźć zwycięstwa prowadząc 68:58 jeszcze na początku czwartej kwarty. Jednak pięć "trójek" w wykonaniu Diamantidisa, Jasikieviciusa i Kaimakoglou pozwoliło gospodarzom odrobić straty i doprowadzić do dogrywki.
Zanim jednak dodatkowe pięć minut się rozpoczęło sędziowie długo rozpatrywali rzut równo z syreną Keitha Langforda, który celnie przymierzył z dystansu. Ostatecznie (słusznie z resztą) ku uciesze kibiców w Atenach kosz nie został zaliczony i wszystko zaczęło się od początku.
Lepiej w dodatkowy czas gry weszli gospodarze, którzy trzykrotnie w tym okresie prowadzili różnicą trzech "oczek". Szansy na prowadzenie w serii 2:0 pozbawił ich jednak David Blu, który zachował zimną krew dwukrotnie celnie mierząc z dystansu, a Zeljko Obradovicovi nie pozostało nic innego jak jedynie bezradnie rozłożyć ręce.
Seria przenosi się teraz do Tel Avivu.
Panathinaikos Ateny - Maccabi Tel Aviv 92:94
P: Kaimakoglou 20, Batiste 16(9zb,6as), Jasikievicius 15, Diamantidis i Tsartsaris po 12, Vougioukas 4, Calathes, Sato i Smith po 3, Logan i Maric po 2
M: Langford 17, Blu 16, Ohayon i Smith po 15, Hendrix 9(7zb), Schortsanitis 8, James 7, Papaloukas 5, Eliyahu 2