Blazers pozyskali JJ Hicksona
Blazers, którzy niedawno odsprzedali Geralda Wallace'a i Marcusa Camby, a teraz zwolnili jeszcze Mehmeta Okura (dopiero co pozyskanego z Nets), musieli pozyskać kogoś, kto powalczyłby o zbiórki i odciążył choć w małym stopniu LaMarcusa Aldridge'a.
Sacramento zwolniło Hicksona i pojawiła się szansa na pozyskanie takiego gracza, którą team z Oregonu natychmiast wykorzystał
James Edward Hickson Jr to młody (23 lata), perspektywiczny zawodnik, który w Sacramento nie spisywał się jednak tak dobrze, jak wcześniej w Cleveland Cavaliers.
W ciągu swojej kariery w NBA Hickson junior zdobywał 8.5 punktu i 5.6 zbiórki. Po przeprowadzce z Cleveland gdzie w sezonie 2010-11 zdobywał imponujące 13.8 punktu i 8.7 zbiórki, młody skrzydłowy znacznie obniżył loty i w obecnych rozgrywkach zdobywa już tylko 4.7 punktu i 5.1 zbiórki przebywając niespełna 19 minut na parkiecie.
Były gracz Kings jest nieźle wyszkolony technicznie, ale co najważniejsze ma ciąg na kosz. Potrafi i lubi walczyć z podkoszowymi gigantami, i mimo niedoboru kilku centymetrów (206) potrafi z takich pojedynków wychodzić zwycięsko, co niejednokrotnie pokazywał grając w Cavaliers. O tym, że J.J. potrafi zagrać na niezłym poziomie świadczą jego rekordy kariery - 31 punktów przeciwko Atlancie (02.11.2010), 20 zbiórek przeciwko Bulls (23.01.2011) i 5 bloków grając przeciwko Knicks (25.02.2011).
"...podoba nam się energia J.J.'a i jego psychika. Jest młodym, ale doświadczonym zawodnikiem, który może wspomóc naszą pierwszą linię..." - tak wypowiedział się o nowo pozyskanym graczu Chad Buchanan generalny manager Blazers.
Portland TrailBlazers są obecnie na etapie wielkich zmian i odmładzania drużyny, a Hickson powinien raczej dać im więcej dobrego niż złego. Nie wiadomo tylko czy młody gracz pogodził się z losem, który jak do tej pory zaskakuje go częstymi przeprowadzkami.