Anwil ogrywa bezpośredniego rywala
Nie udał się Czarnym Słupsk rewanż na włocławskim Anwilu. Byli wicemistrzowie Polski dzięki świetnej końcówce pokonali nadmorski team 82:69 i zrobili duży krok w kierunku ligowego podium.
Wygraną zapewnił im Dardan Berisha.
Reprezentant Polski okazał się najskuteczniejszy w swojej drużynie i wydatnie pomógł jej w osiągnięciu sukcesu.
W pierwszej połowie jednak bliżej triumfu byli słupszczanie. To oni prowadzili nieco bardziej rozważną grę i przez spory okres czasu utrzymywali się na kilkupunktowym prowadzeniu. Duża w tym zasługa m in. Darnella Hinsona, który popisał się kilkoma celnymi rzutami z półdystansu.
Jednakże całe te starania wzięły w łeb po zmianie stron. Zmotywowani do walki goście zdecydowanie zacieśnili szeregi obronne i nie pozostawiali już rywalowi tyle swobody co wcześniej. Sami natomiast, korzystając z licznych niecelnych prób przeciwnika postawili na kontrataki i po chwili z nawiązką odrobili straty. Wtedy też stało się jasne, iż tego wieczoru jeszcze nic nie jest przesądzone.
W decydującej batalii Anwil poszedł za ciosem i z każdą minutą przybliżał się do wygranej. Gospodarze co prawda starali się jeszcze odmienić losy rywalizacji, ale nie potrafili oni zagrozić włocławianom tak jak choćby dwie kwarty wcześniej. Ostatecznie team z Kujaw zwyciężył 82:69 i po końcowej syrenie miał powody do radości.
Energa Czarni Słupsk - Anwil Włocławek 69:82 (23:24, 19:14, 18:26, 9:18)
Energa Czarni: Hinson 15, Burrell 14, Morrison 14, Kikowski 9, Białek 7, Weaver 6, Leończyk 2, Roszyk 2
Anwil: Berisha 18, Allen 17, Hajrić 16, Kinnard 8, Szubarga 7, Lewis 6, Edwards 2