Poniedziałek 'Na Surowo'
Przed rozpoczynającym się nowym tygodniem, mogliśmy obejrzeć 8 meczów w niedzielną noc, z czego jeden zakończony dogrywką.
Cavaliers podejmowali zespół Atlanta Hawks. Gospodarze chcieli przerwać serię dwóch porażek z rzędu, ale nie mogli liczyć jeszcze na Luke Waltona, którego pozyskali w wymianie z Lakers.
Goście grali bardzo dobrze od początku, wygrywając pierwszą kwartę 31-19. Bardzo dobry mecz rozgrywał Joe Johnson zdobywając 28 punktów, 5 asyst i 4 zbiórki. Jeff Teague miał 18 punktów, Hinrich 14, a Ivan Johnson 10. Josh Smith bardzo słabo rzucał z gry, trafiając ledwo 3 z 15 rzutów, zdobywając 9 punktów, ale i 9 asyst oraz 8 zbiórek. Swoje pierwsze double-double w tym sezonie zaliczył Kyrie Irving z 19 punktami i 10 asystami. Alonzo Gee był najlepszym strzelcem z 20 oczkami oraz 9 zbiórkami. Jamison dorzucił 17, ale trafił ledwie 6 z 22 rzutów. Cavaliers jako drużyna trafili niecałe 40% swoich prób z gry. Hawks z kolei wykorzystali ich ponad 50% co dało im wygraną 103-87.
Los Angeles Clippers podejmowali Detroit Pistons i mogli liczyć już na swój nowy nabytek. Nick Young wszedł z ławki na ponad 28 minut, trafił w tym czasie ledwie 1 rzut z 6 prób z gry, ale był 7 na 8 z wolnych, co dało mu 9 punktów. Pistons w meczu prowadziła dwójka graczy. Greg Monroe z 23 punktami i 15 zbiórkami oraz Prince z 20 punktami. Clippers musieli jednak gonić w końcówce spotkania wynik i udało im się to, doprowadzając do dogrywki. Świetnie swoją drużynę prowadził Chris Paul, zdobywając 19 punkty, asystując 15 razy i zbierając 9 piłek. Blake Griffin dołożył double-double 17/11, a Foye rzucił 14. Dogrywka to popisowa gra Paul’a który rzucił w niej tyle co cały skład Pistons, czyli 9 punktów i dzięki temu Clippers wygrali 87-83.Wizards grali w Memphis z Grizzlies, którzy po raz drugi od dłuższego czasu mogli liczyć na Zacha Randolpha. Grał ponad 23 minuty z ławki, zdobywając 13 punktów i 9 asyst. Wśród gości kolejny bardzo dobry mecz ich obrońców. John Wall miał 25 punktów, 6 asyst, 6 zbiórek, 3 przechwyty, 3 bloki , ale i 7 strat, a Jordan Crawford rzucił 22 punkty. Seraphin dołożył double-double 12/12. W Grizzlies najlepiej zagrał Gay, który zdobył 27 punktów, z czego 5 w ostatnich 20 sekundach oraz 9 zbiórek. Solidnie grał też Conley z 17 punktami oraz Gasol z 15. Niedźwiadki rzucali ze słabszą skutecznością, ale opanowali tablicę oraz stracili mniej piłek, co dało im wygraną 97-92. Timberwolves mierzyli się w Sacramento z Kings, którzy kolejny raz nie mogli liczyć na Evansa. Bardzo dobrze spisywał się jednak Thorton z 24 punktami oraz Thomas z 18. 15 dorzucił Salmons, 13 Thompson, Hayes 12 oraz Greene 11. Wśród gości kolejne double-double zaliczyć Love, 21/11. Wchodzący z ławki Derrick Williams miał 16 punktów i 9 zbiórek, Webster 14 oczek, a Ridnour i Beasley mieli po 13. T-Wolves zebrali 9 piłek więcej, ale mieli też o 10 strat więcej, co wykorzystali Kings i wygrali 115-99. Thunder podejmowali dość mocno przebudowany skład Trail Blazers. Gospodarze zaczęli bardzo ostro, wygrywając pierwszą kwartę 31-15. Prowadzeni byli tradycyjnie przez duet Durant i Westbrook. Ten pierwszy miał 26 punktów, 7 zbiórek i 6 asyst, a drugi rzucił 28 i asystował 5 razy. Sefolosha dorzucił 11, a Harden wchodząc z ławki miał 14 oczek i 7 asyst. Wśród gości najlepiej zaprezentował się Jamal Crawford, który rzucił 23 punkty. Felton miał ich 19 oraz 7 asyst, Matthews dorzucił 16, a Aldridge 15. Thunder nie dali wygrać kolejnemu zespołowi u siebie i pokonali Blazers, którzy nie prowadzili ani razu w meczu, 111-95.Los Angeles Lakers podejmowali zespół Utah Jazz, którzy grali kolejny mecz bez Ala Jeffersona. Bardzo dobrze spisywał się jednak Millsap, zdobywając 24 punkty oraz 9 zbiórek. Derrick Favors, zastępujący Big Ala, miał double-double 12/10. Po 17 rzucili Kanter i Burks, a 12 dorzucił Harris i Howard. Tragicznie grał Kobe Bryant, trafiając ledwo 3 z 20 rzutów oraz mając 7 strat. W ostateczności miał 15 punktów, 6 zbiórek i 4 asysty. Wielki mecz za to rozgrywał Andrew Bynum, notujący double-double 33/11, przy 12 trafieniach z 14 rzutów. Pau Gasol nieco skromniej z 18/10. Sessions, wchodzą z ławki miał 10 punktów i 6 asyst, ale trafił tylko 1 z 7 prób z gry. Jazz nie mogli utrzymać Lakers i dużo faulowali. Rezultatem było 40 rzutów wolnych, których wykorzystali 31, co dało im wygraną 103-99.