Rewolucja w Portland
Im dalej w sezon, tym gorzej się dzieje w drużynie Trail Blazers. Choć koszykarze z Oregonu byli krótko najlepsi w Konferencji Zachodniej, teraz wypadli z czołowej ósemki. Kierownictwo klubu postanowiło nie czekać i dokonało przełomowych zmian w zespole.
Najważniejsze z nich to zwolnienie Grega Odena i zakończenie współpracy z Nate'em McMillanem.
Greg Oden został wybrany z pierwszym numerem w drafcie 2007 i miał stać się jednym z liderów Blazers na długie lata. Jego karierę zastopowały notoryczne kłopoty ze zdrowiem, przede wszystkim powtarzające się kontuzje kolan. Niedawno przeszedł kolejną, trzecią już operację mikrozłamań. Kiedy był zdrowy, Oden pokazywał że drzemie w nim ogromny potencjał. W Portland notował średnio 9,2pkt. 7,3zb. i 1,4blk. Na mecz, ale był w stanie zagrać tylko w 82 spotkaniach. Ostatni raz na parkiecie pojawił się 5 grudnia 2009 roku. Po zakończeniu tego sezonu będzie miał status niezastrzeżonego wolnego agenta i może znajdzie się klub, który zaryzykuje podpisanie z nim krótkiego kontraktu za minimalną stawkę.
Nate McMillan przyszedł do Blazers w 2005 roku. Jego zadaniem było przywrócenie Portland do czołówki Zachodu, jednak ani razu nie udało mu się przebrnąć I rundy playoffów. Trudno jednak oceniać ile było w tym „winy” trenera, bo w Portland właściwie nigdy nie miał do dyspozycji wszystkich ważnych graczy. W sezonie 2008/09 Blazers osiągnęli najlepszy w czasach McMillana bilans 54-28 i wygrali dywizję Północno-zachodnią. Łącznie McMillan poprowadził zespół z Oregonu w 535 meczach sezonu regularnego, wygrywając 266 (49,7%) z nich. Aktualnie Portland Trail Blazers mają bilans 20-23 i zajmują 12 miejsce na Zachodzie. Od początku lutego przegrali 14 z 22 spotkań.
Za zwolnieniami poszły również transfery. Przygodę z Blazers zakończyli już Gerald Wallace (New Jersey Nets) i Marcus Camby (Houston Rockets). W zamian do Portland przyszli Mehmet Okur, Shawne Williams, Jonny Flynn oraz Hasheem Thabeet. Do tego Blazers otrzymali wybory w drafcie – w I rundzie od Nets (zastrzeżony do Top3) oraz w II rundzie od Rockets.
Paul Allen zaczyna więc kolejną wielką przebudowę drużyny. To dobry czy zły ruch?