Pechowy początek tygodnia Rose'a

Dodano: 14 marca 2012 15:32
Pechowy początek tygodnia Rose'a
Mateusz Warzycha, Informacja własna
WikiMedia

Choć Chicago Bulls wygrywają i mają najlepszy bilans w NBA, to prywatnie aktualny MVP nie może chwilowo narzekać na nadmiar szczęścia.

Tuż po tym, jak musiał uszczuplić swój portfel na rzecz NBA, Rose został ofiarą samochodowej kolizji.

Koszykarzowi nie stało się nic złego, ale ucierpiało jego auto. Podczas jazdy autostradą, w Bentley'a Rose'a uderzył z tyłu Saturn (marka General Motors, produkcja ich modeli została zakończona w 2009r.) prowadzony przez niejakiego Charlesa Tratweina. Policja stanu Illinois poinformowała, że przyczyną zdarzenia było niedostosowanie prędkości przez kierowcę Saturna, który nie zdołał wyhamować i uniknąć kolizji.

Kilka godzin wcześniej Rose dostał od NBA karę finansową w wysokości 25tys. dolarów za krytykowanie pracy sędziów. Po poniedziałkowym zwycięstwie nad Knikcs, lider Bulls powiedział: "Jestem prawdopodobnie jedyną supergwiazdą tej ligi, która przechodzi przez coś takiego, co ja przechodzę w tej chwili." W ten dość oględny sposób Rose dawał do zrozumienia, że arbitrzy za rzadko odgwizdują faule na nim popełniane. D-Rose rzucił Knicks 32 punkty, ale miał "tylko" 9 rzutów wolnych, choć często wchodził w kontakt z rywalami.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp