Lakers nadal kombinują
Władze Los Angeles Lakers nadal rozmyślają nad tym, jak sprawić by ściągnąć kogoś na pozycję numer jeden w swoim zespole.
Problem na rozegraniu widoczny jest gołym okiem, a działacze "Jezirowców" starają się zażegnać temu problemowi. Na liście ich życzeń przewijają się trzy nazwiska.
Pierwszym jest Kyle Lowry, do którego Lakers pałają obecnie największą "miłością". Tak uniwersalny rozgrywający byłby z pewnością wielkim wzmocnieniem zespołu. Niestety - pojawił się pewien problem, otóż Rockets nie chcą go sprzedać. Nawet za Pau Gasola. A może to tylko sprytne targi Teksańczyków mające na celu wyciągnąć z Kalifornii coś więcej?
Drugą opcją i nabradziej prawdopodobną jest Ramon Sessions. 26 latek z Cleveland prędzej czy później ten zespół opuści, więc Lakers chcą go jako pierwsi przechwycić.
Ostatnim kandydatem jest Raymond Felton. Ten jest znów niezadowolny ze swojej pozycji w klubie i z chęcią udałby się tam, gdzie mógłby grać dużo. W Lakers miałby na to ogromne szanse.
Kto Waszym zdaniem pasuje tam najbardziej?