Coach Magic obawia się o swoje zdrowie.
Stan Van Gundy nie ma łatwego życia w Orlando. Sytuacja Dwighta Howarda jest wielce niepewna, a cały zespół gra w kratkę.
W trakcie poniedziałkowego, wygranego przez Magic meczu z Raptors, Van Gundy nagle poczuł się gorzej.
52-letni trener poczuł delikatny ból w klatce piersiowej, ale nie opuścił ławki i cały czas wspierał swoich podopiecznych. Po spotkaniu normalnie udzielał wywiadów, nie wspominając nic o swoich dolegliwościach. Jednak potem nie wsiadł razem z resztą zespołu do samolotu, tylko udał się na profilaktyczne badania.
Lekarze nie stwierdzili żadnych niepokojących nieprawidłowości, więc Van Gundy nie musiał zostawać na noc w szpitalu. Do drużyny w Charlotte dołączył we wtorek rano, kilka godzin przed meczem z miejscowymi Bobcats i prowadził swój zespół w trakcie spotkania.
Na razie ze zdrowiem Stana Van Gundy'ego musi być wszystko w porządku, skoro coach Magic nie potrzebował interwencji lekarzy po fatalnej porażce Orlando z najsłabszą drużyną NBA.