Poniedziałek 'Na Surowo'
Poniedziałek i 9 meczów. Tym razem mogliśmy oglądać dwa bardzo pokaźne double-double oraz jeden mecz zakończony dopiero po dogrywce.
Orlando Magic zaczynali swoją trzymeczową serię wyjazdową w Toronto, gdzie Raptors mieli nadzieję wygrać drugi mecz z rzędu.
Jeżeli Dwight Howard rzuca z gry ze skutecznością 80% (16/20), zdobywając 36 punktów oraz 19 zbiórek, to można jakoś wytłumaczyć 0 punktów przy 9 asystach Turkoglu. Anderson do tego dołożył mniejsze double-double 19/13, a Redick i Nelson mieli po 6 asyst, ten pierwszy rzucił 13, a drugi 11. Najlepiej wśród Raptors spisywał się DeRozan z 23 punktami oraz Bayless z 15, a ich drużyna była w grze przez cały mecz. Po zaciętej końcówce wygrali jednak Magic 92-88.
Warriors po bardzo słabym meczu w Toronto, tym razem grali w Waszyngtonie z Wizards, mając już do dyspozycji Curry’ego, który był w stanie grać jedynie 10 minut. W pierwszej kwarcie rzucili już 41 punktów i nawet nie myśleli zwalniać. W całym meczu trafiali 54% rzutów z gry, 65% za trzy i blisko 94% z wolnych (15/16). Najlepszym strzelcem był Ellis z 25 punktami i 8 asystami, po nim był Thompson z 18, Udoh z 17, Lee z 13, Curry z 12 oraz Rush z 10. W ekipie gospodarzy świetny był John Wall, który trafił 7 z 10 rzutów, miał 20 punktów, 14 asyst i 6 zbiórek. Bardzo dobrze wspierał go Young wchodzący z ławki, który rzucił 25. McGee odnotował double-double 10/10, a Booker dodał 14 punktów, a Wizards ogółem rzucili 100. Warriors mieli tych punktów o 20 więcej i wygrali 120-100. Cavaliers podejmowali Jazz, nadal nie mogąc liczyć na Varejao, co bardzo pasowało Jeffersonowi. Big Al zanotował 25 punktów, 13 zbiórek, 7 asyst i 3 bloki. Josh Howard został przesunięty do pierwszej piątki i miał 14 punktów, a Hayward, którego zastąpił, bardzo dobrze spisał się wchodząc z ławki i trafiając 8 z 11 rzutów, co dało mu 23 punkty. Cavs jak zwykle prowadzeni byli przez Irvinga i Jamisona, którzy rzucili po 22, a także mieli w sumie 10 asyst. Wspierali ich Gee z 15 punktami oraz Sessions z 14. Jazz jednak w tym meczu rządzili na tablicach, zbierając 16 piłek więcej, a także trafiali ponad 50% rzutów z gry i ostatecznie wygrali 109-100. Bulls-Pacers, czyli pojedynek dwóch drużyn, które wygrały swoje 6 ostatnich meczów. Gospodarze z Chicago długo nie pocieszyli się swoim zdrowym składem, bo Watson nie mógł grać z powodu kontuzji kostki, a Hamilton opuścił boisko po minucie gry. Obaj All-Star nie spisywali się dobrze. Hibbert, który miał problemy z faulami cały mecz grał niecałe 25 minut, rzucając 2 punkty, zdobywając 7 zbiórek i 4 asysty. Najlepiej spisali się jego koledzy, George z 21 punktami oraz Hill z 17. Rose z kolei miał 13 punktów i 9 asyst, przy słabej skuteczności z gry, 5/16. Najlepszy był trzeci All-Star, którym jest Deng, a ten rzucił 20 punktów, zebrał 6 piłek i asystował 4 razy. Mecz był wyrównany do trzeciej kwarty, którą Bulls wygrali 33-13. Opanowali też tablice, zbierając 60 piłek przy ledwie 32 Pacers, wygrali tą walkę głównie dzięki postawie Noaha, który sam miał 17 zbiórek. Dzięki temu mogli sobie nawet pozwolić na 16 strat, a i tak wygrać mecz 92-72.Wyraźnie słabi w ostatnich meczach Sixers grali z Bucks w Milwaukee. Gospodarze też nie mieli ostatni wyższej formie w przeciwieństwie do bardzo dobrego Jenningsa, który rozegrał kolejne solidne spotkanie z 33 punktami i 7 asystami. Obok niego po double-double zaliczyli Gooden, 25/10 oraz Ilyasova, który miał 11/18. W Sixers jedynym solidnym starterem był Igoudala z 16 punktami. Goście jednak jak zawsze mogli liczyć na swoją ławkę, z której świetnie grał Williams, rzucając 26 punktów. Young dołożył 14 punktów i 13 zbiórek, a Meeks 13 punktów. Obie drużyny grały na bardzo słabej skuteczności, poniżej 40%, ale to Bucks udało się wyrwać zwycięstwo 97-93 po zaciętej końcówce.
Kolejne spotkanie Clippers-Timberwolves w przeciągu ostatnich dni. Mecz odbywał się w Minneapolis, ale Clippers mieli nadzieje wygrać z przeciwnikiem, z którym przegrali 2 poprzednie spotkania w tym sezonie. Griffin zaliczył double-double z 26 punktami i 12 zbiórkami, Chris Paul miał 18 punktów, a Williams 19 i to było na tyle jeżeli chodzi o dobre występy zawodników Clippers. W ekipie gospodarzy kolejne, wielkie double-double Love’a, który zdobył 39 punktów i zebrał 17 piłek. Bardzo dobrze wspierał go Derricks Williams z 15 punktami i 9 zbiórkami oraz Milicic z 13 punktami i Ridnour z 12. W ostatniej akcji meczu widniał wynik 95-92 dla T-Wolves, a Chris Paul miał piłkę w swoich rękach. Ten próbował za trzy, nie trafił, ale był faulowany przez Derricka Williamsa. Trafił dwa pierwsze wolne, ale przestrzelił trzeciego przez co Clippers przegrali 95-94. Nuggets po bardzo trudnej wygranej w San Antonio podejmowali Kings. Mogli już liczyć na Gallinariego oraz Nene, jednak w skróconym wymiarze czasowym, wchodząc z ławki. Kings, wydający się łatwiejszym rywalem niż Spurs, stawiali opór od początku spotkania, będąc napędzanym przez swoich obwodowych, Evansa i Thortona, którzy rzucili po 27 punktów. Prowadzili nawet 108-105 w trakcie ostatniej akcji meczu, Afflalo (32 punkty w meczu), który oddawał rzut na remis został sfaulowany. W przeciwieństwie do Paula trafił wszystkie wolne i doprowadził do dogrywki. Dodatkowe 5 minut też było niesamowicie zacięte i cały czas oscylowało w granicy remisu. W ostatniej akcji Nuggets, Lawson, który miał 16 punktów i 13 asyst, trafił za 3 wyprowadzając swoją drużynę na 119-116. Kings mieli jeszcze 4 sekundy na akcje, ale nie zdołali oddać dobrego rzutu i przegrali. Hornets grali w Portland z Blazers, którzy pierwszy raz od bardzo długiego czasu, mieli zdrową dwunastkę meczową. W drużynie Szerszeni najwięcej rzucił Belinelli, który miał 18 punktów. Ayon i Kaman dorzucili po 10 i to było tyle jeżeli chodzi o większe zdobycze punktowe. Wśród Blazers najwięcej miał Batum, 19 punktów, później Wallace z 13 i Matthews z 12. Aldridge i Felton dodatkowo mieli po double-double. Ten pierwszy z 10 punktów i 11 zbiórek, a drugi z 11 punktami i 10 asystami. Blazers mieli też Camby’ego, który zebrał 16 piłek, a jako drużyna wygrali deski 43-37, co pozwoliło im wygrać mecz 86-74.