Minimalna wygrana Czarnych

Dodano: 3 marca 2012 22:45
Minimalna wygrana Czarnych
Adam Popek, Informacja własna
WikiMedia

W starciu z PGE Turowem Zgorzelec słupszczanie jeszcze w pierwszej połowie byli w gorszym położeniu i wiele wskazywało na to, że nie uda im się osiągnąć upragnionego celu. Po zmianie stron jednak podopieczni Dainiusa Adomaitisa wspięli się na wyżyny swoich umiejętności i ostatecznie okazali się lepsi od ekipy z Dolnego Śląska o dwa „oczka”.

W szeregach zwycięzców najwięcej punktów uzyskał Mantas Cesnauskis.

Rywalizacja pomiędzy oboma zespołami aspirującymi do strefy medalowej od początku była zacięta. Niby niewielka przewaga była po stronie gospodarzy, ale Turów cały czas stąpał im po piętach, przez co trudno było uznać, że są oni w sytuacji komfortowej.

Dla zgorzelczan najlepsza bez wątpienia była druga „ćwiartka” kiedy to za sprawą Daniela Kickerta przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę i na długą przerwę schodzili z zapasem kilku punktów.

Po zmianie stron jednak miejscowi o wiele ambitniej zaczęli prezentować się w defensywie i dochodzenie do czystych pozycji rzutowych zgorzelczanom nie przychodziło już tak łatwo. Co więcej, w całej trzeciej kwarcie zdobyli oni zaledwie 8 „oczek”, w związku z czym przed decydującą batalią nie mieli najlepszych humorów.

W ostatniej kwarcie na parkiecie trwała zażarta walka o każdą piłkę i o wygranej decydowały w zasadzie detale. Ostatecznie, minimalnie lepsi okazali się Czarni, którzy wygrali 67:65.

Energa Czarni Słupsk - PGE Turów Zgorzelec 67:65 (17:13, 11:21, 14:8, 25:23)

Energa: Cesnauskis 19, Burrell 12, Morrison 10, Białek 9, Weaver 6, Kikowski 6, Hinson 3, Roszyk 2, Leończyk 0.

Turów: Kickert 21, Jackson 12, Gustas 9, Chyliński 5, Wysocki 5, Cel 4, Gabiński 3, Moore 2, Lauderdale 2, Edwards 2. 

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp