Ważą się losy New Orleans Hornets?
Jak donosi ESPN, Mike Dunleavy, były wieloletni trener Clippers może wkrótce zostać jednym z udziałowców New Orleans Hornets. Dunleavy jest wiązany z grupą, której w tej chwili najbliżej do odkupienia "Szerszeni" z rąk NBA.
Na czele grupy z Dunleavym znajdują się kalifornijski biznesmen Raj Bhathal oraz Larry Benson, brat właścicela New Orleans Saints Toma Bensona.
Na wczorajszej konferencji prasowej David Stern potwierdził, że obecnie prowadzi negocjacje z jedną grupą zainteresowanych, ale ma drugą w odwodzie.
"Wierzymy, że uda nam się dojść do porozumienia z pierwszą grupą" - mówił Stern - "Jesteśmy mimo wszystko w tej sprawie trochę do tyłu, nie przedstawiliśmy jeszcze propozycji wszystkim zainteresowanym władzom, ale myślę że z dnia na dzień jesteśmy coraz bliżej załatwienia tej sprawy. Oczekujemy, że dokończymy to w najbliższym tygodniu, może w ciągu 10 dni, mamy nadzieję że w tym czasie sprawa sprzedaży klubu wejdzie na wyższe obroty."
Liga NBA nabyła organizację New Orleans Hornets od wieloletniego właścicela Georege'a Shinna w grudniu 2010 roku za około 318 milionów dolarów, po tym jak nie udała się transakcja Shinna z Garym Chouestem, jednym z ówczesnych mniejszościowych udziałowców. Teraz Chouest przewodzi tej drugiej grupie zainteresowanej kupieniem Hornets. Pełniący funkcję prezesa "Szerszeni" Jac Sperling został wyznaczony przez Sterna do roli pośrednika w sprzedaży, który zadba o pozostanie klubu w Nowym Orleanie przynajmniej do 2024 roku.
Źródła ESPN-u podają, że nieźle radzący sobie z pozakoszykarskimi biznesami Mike Dunleavy jest wiodącą postacią w negocjacjach grupy Bhathala i Bensona z przedstawicielami NBA. Wygląda na to, że były trener skutecznie używa swoich rozległych znajomości i kontaktów.