Czwartek 'Na Surowo'

Dodano: 24 lutego 2012 13:03
Czwartek 'Na Surowo'
Tomasz Surowiecki, Informacja własna
Obraz własny

W czwartkową noc, ostatnią przed All-Star Weekend, byliśmy świadkami czterech meczów. W pierwszym z nich Heat pokazali Knicks, że nagłe pojawienie się rozgrywającego i dodanie do tego kilku graczy nie czyni z nich drużyny do mistrzostwa. 

Hawks, którzy przegrali swoje ostatnie mecze, podejmowali Magic, którzy mogli być łatwym rywalem pod nieobecność Nelsona. 

Goście z Orlando nie zaczęli tego meczu dobrze, zdobywając w pierwszej połowie, najmniej w tym sezonie, 30 punktów. Ostatnie dwie kwarty były już lepsze w ich wykonaniu. Przełożyło się to na wynik spotkania i na minutę przed końcem meczu Magic przegrywali już tylko 3 punktami. Najwięcej z całej drużyny miał Redick, który zdobył 13 punktów, Howard miał double-double 12/12, Turkoglu rzucił 11, a Anderson 10. Nie byli jednak w stanie doprowadzić do remisu i walczyć o wygraną. Hawks prowadzeni byli przez Smitha z 22 punktami i 12 zbiórkami, a do tego dobre spotkanie zagrało trzech obrońców. Pargo rzucił 15, Green 14, a Teague 13. Hawks wygrali 83-78, a Magic wracają do Orlando na All-Star Weekend.Spurs grali kolejny mecz na wyjeździe, tym razem z Nuggets. Tym razem grali Duncan i Parker po ostatnim meczu przerwy i gra ich drużyny wyglądała przeciwnie do tego, co było w Portland. Parker zdobył 16 punktów i miał 12 asyst, a Duncan 18 punktów i 9 zbiórek. Najlepiej pokazał się jednak Blair, który miał double-double 28/12. W Nuggets dobrze zagrało tylko trzech graczy. Najlepiej Brewer, który miał 23 punktów, Miller rzucił 20 i asystował 7 razy, a Afflalo dodał 19 punktów. Wobec takiej gry, nie prowadzili oni ani razu w meczu, a przegrywali nawet 28 punktami. Ostatecznie wygrali Spurs 114-99. Pojedynek Thunder i Lakers, czyli mecz starej i nowej siły zachodu. W Lakers, jak to już bywa w tym sezonie, grała tylko trójka graczy. Bryant rzucił 24, Gasol 22, a Bynum dołożył double-double 14/12. Thunder też mają swoją trójkę ofensywną, która była bardziej efektywna. Durant do 33 punktów, dołożył 6 asyst, tyle ile Westbrook, który miał 19 punktów, a Harden dorzucił 16 oczek. Solidne double-double dodał Ibaka z 11 punktami i 13 zbiórkami. Lakers zostali zatrzymani na 38,5% z gry i 6 punktami z kontrataków. Przy skuteczności 46.8% Thunder i 21 punktów z kontr wynik spotkania był oczywisty i wynosił on 100-85 dla nowej siły zachodu.  

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp