Bryant zepsuł urodziny Gortata

Dodano: 18 lutego 2012 17:02
Bryant zepsuł urodziny Gortata
Mateusz Warzycha, Informacja własna
WikiMedia

Phoenix Suns ulegli na wyjeździe Los Angeles Lakers 99:111. Gospodarzy do wygranej poprowadził Kobe Bryant, zdobywca 36 punktów. Marcin Gortat, który 17 lutego obchodził 28 urodziny, zakończył mecz z 21 punktami i 16 zbiórkami.

Decydująca dla wyniku meczu okazała się druga kwarta, wygrana przez Lakers 36:23. W trzeciej odsłonie popisowo zagrał Kobe Bryant, który tuż po przerwie rzucił 18 punktów. Skuteczność „Czarnej Mamby”(14/25 z gry) udzieliła się Mattowi Barnesowi - 17pkt., 6 z 7 jego prób było celnych , do tego 7 zbiórek. Derek Fisher dołożył 12 oczek.

Wysocy Lakers kolejny raz okazali się za mocni dla Suns. Andrew Bynum (17pkt.) i Pau Gasol (10pkt.) zebrali razem 27 piłek (6 w ataku). Gospodarze zanotowali łącznie 52 zbiórki, przy „tylko” 36 Suns. Marcinowi Gortatowi kolejny raz brakowało wsparcia w walce pod tablicami. Nie pomogło nawet ograniczenie skuteczności podstawowych podkoszowych Jeziorowców – Bynum 7/13, Gasol 4/13.

Steve Nash (10pkt.) rozdał 17 asyst, jednak był dobrze broniony przez rywali. Kanadyjczyk popełnił 7 strat i trafił tylko 4 z 11 rzutów. Nie popisali się Channing Frye i Jared Dudley – w duecie uzbierali 13 oczek przy niskiej skuteczności (6/18, 33%). Lepiej od nich wypadli zmiennicy – Markieff Morris skończył mecz z 14 punktami (6/13) na koncie, a ex-Lakers Shannon Brown wrzucił swojemu byłemu zespołowi 15 punktów (6/11).

Dla Phoenix Suns była to już 4 porażka z rzędu. „Słońca” z bilansem 12-19 są na 13 miejscu w Konferencji Zachodniej i coraz bardziej oddalają się od playoffów. Los Angeles Lakers (18-12) wygrali 3 ostatnie mecze i znajdują się na 5 pozycji na Zachodzie.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp