Kłopoty Allena Iversona
Ostatnio sporo słyszy się o zainteresowaniu przez Los Angeles Lakers pozyskaniem Allena Iversona, którzy chcieliby ściągnąć go z koszykarskiej emerytury.
Okazuje się, że były gracz m.in Philadelphii 76ers nie wraca na parkiet tylko z miłości do basketu. Jak donoszą amerykańskie media, 36-letni zawodnik, który w trakcie kariery w NBA zarobił ponad 154 miliony dolarów, ma problemy finansowe.
Iverson otrzymał sądowy nakaz spłaty wynoszącego 860 tysięcy dolarów długu u jubilera. Koszykarz nie zapłacił, więc jego konto bankowe zostało zajęte. I choć utrata ponad 150 milionów dolarów może się wydawać abstrakcyjna, dziennikarze z Filadelfii, gdzie Iverson spędził większą część swojej kariery, przypominają, że „The Answer” nie dbał nigdy o portfel. Na mecze 76ers fundował bliskim nawet 50 biletów, na spotkania wyjazdowe zabierał własnego stylistę, a grube miliony wydawał na biżuterię dla siebie i matki. Zawsze znalazł się też jakiś przyjaciel z dzieciństwa w potrzebie. Tym Iverson nie zwykł odmawiać, podkreślając, że bez pomocy silniejszych kolegów nigdy nie wydostałby się z ulicy i nie trafił do NBA.
Teraz planuje trafić ponownie. Póki co jednak żaden klub nie wydaje się być zainteresowany usługami 36-letniego, potencjalnie problematycznego zawodnika. Bardziej prawdopodobne wydaje się, że Iverson zagra w Portoryko – menadżer zawodnika rozmawiał już z przedstawicielami tamtejszej ligi, ale żadne konkretne informacje się jeszcze nie pojawiły.
Allen Iverson w ciągu 14 lat kariery w NBA zdobywał średnio 26.7pkt, 3.7zb, 6.2as oraz 2.2 prz na mecz.