Kogo wzmocni J.R. Smith?

Dodano: 15 lutego 2012 11:14
Kogo wzmocni J.R. Smith?
Mateusz Warzycha, Informacja własna
Obraz własny

Dla Zhejiang Golden Bulls sezon niedługo się skończy. Chińska liga koszykówki powoli wkracza w decydującą fazę, a „Byki” nie zagrają w playoffach.

To oznacza, że do NBA będzie mógł wrócić uznany snajper, Earl Smith III, znany szerzej jako J.R. Smith. Kilka zespołów już działa, by pozyskać tego utalentowanego ofensywnie koszykarza.

Najbardziej zainteresowani zatrudnieniem Smitha wydają się być Los Angeles Clippers, którzy stawiają przed sobą wysokie cele już w tym sezonie. W swoim składzie mają Chrisa Paula, który był dobrym kolegą J.R-a za czasów jego gry w New Orleans Hornets – Kto zna go lepiej ode mnie? - mówi Paul – On również zdaje sobie sprawę, że tutaj dostanie szansę na grę. Może uczynić nas tylko lepszą drużyną.

Za Clippers przemawia również fakt, że mają również w zespole Chauncey'a Billupsa i Kenyona Martina. Z nimi Smith zna się ze wspólnych występów w Denver Nuggets, gdzie odnosił swoje największe sukcesy. Wobec kontuzji Billupsa, który nie zagra do końca sezonu, Smith byłby poważnym kandydatem do występów w pierwszej piątce. W swojej dotychczasowej karierze w NBA, w podstawowym składzie znalazł się 129 razy w 538 meczach sezonu regularnego i playoffów.

Jednak takie atuty mogą nie wystarczyć Clippers. Carmelo Anthony, który przecież też grał w Denver, mocno namawia Smitha do przejścia do Nowego Jorku. Knicks są w stanie zaoferować więcej pieniędzy, około 2,5 milionów dolarów za sezon (z tytułu wyjątku mini-midlevel), podczas gdy w Los Angeles J.R. może liczyć tylko na minimum dla weteranów, które w przypadku Smitha wynosiłoby nieco ponad milion $. A teraz, w obliczu formy Jeremy'ego Lina, Knicks ze Stoudemire'em, Anthonym, Chandlerem i jeszcze kilkoma niezłymi zawodnikami (choćby Shumpert, Fields, Walker, Jeffries, weterani Bibby i Davis) stają się naprawdę nieobliczalnym zespołem, potencjalnym czarnym koniem w playoffach. Zatem charakterologicznie Smith pasowałby w Wielkim Jabłku jak ulał.

Jak donoszą zaufane źródła ESPN-u, zainteresowanie Smithem wyraziły również Minnesota Timberwolves i Indiana Pacers, która ma aktualnie najwięcej wolnego miejsca w budżecie w całej NBA. Marc Stein zwrócił również uwagę, że Smith w ostatnich dniach był dość „figlarny” i nieodgadniony w swoich zamiarach. Miało się to objawiać przez częste odpowiadanie, droczenie się J.R-a z fanami Heat, Lakers i Clippers przez Twittera. A gdzie wy chcielibyście zobaczyć Smitha w tym sezonie? Może żaden z wyżej wymienionych? Który zespół zyskałby najwięcej na jego zatrudnieniu?

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp