Rondo prowadzi Celtów do zwycięstwa nad Bulls
Tripple-double Rajona Rondo i double-double Kevina Garnetta dało ważne zwycięstwo Boston Celtics nad najlepszą aktualnie ekipą konferencji wschodniej Chicago Bulls 95:91.
Warto zaznaczyć, że Bulls grali bez swojego lidera Dericka Rose'a, który zmaga się z kontuzją pleców. Rose nie zagrał w drugim meczu z rzędu.
Rajon Rondo zanotował kapitalny występ i drugie w sezonie tripple-double notując 32 punkty, 15 asyst i 10 zbiórek. Do tego trafił cztery ruty wolne w końcówce, które zapewniły jego drużynie to prestiżowe zwycięstwo. Warto dodać, że 32 punkty to wyrównanie rekordu kariery w zdobyczy punktowej Rondo.
Znakomicie spisał się także Kevin Garnett, który zanotował siódme w sezonie double-dobule, rzucając 13 punmtów i zbierając 12 piłek.
Bulls bez Rose'a nie byli w stanie przeciwstawić się Celtics, choć zwycięstwo gospodarzy nie przyszło łatwo a losy meczu ważyły się do ostatnich sekund meczu.
Po stronie Bulls świetnie zagrali C.J. Watson i Carlos Boozer. Obaj rzucił po 22 punkty. Boozer dołożył do tego 7 zbiórek a Watson 6 asyst.
Po meczu Tim Thibodeau nie krył uznania dla Rondo i drużyny z Bostonu: "To wspaniały zawodnik. Nawet jak jest szczelnie kryty potrafi ogrywać obronę i stwarzać okazje do łatwych punktów. Cały zespół Cel;tics to ogromne doświadczenie, które pozwala im grać na najwyższym poziomie."