Paul daje zwycięstwo Clippers
Chris Paul uciszył 20,539 osób, które zgromadziły się w Wells Fargo Center by podziwiać rewelacje obecnych rozgrywek, czyli starcie Philadlphia 76ers z Los Angeles Clippers.
Lider gości celnym trafieniem z półdystansu i wcześniejszym zakręceniem Andre Iguodalą doprowadził do jednopunktowego zwycięstwa swojej ekipy 78:77.
Rozgrywający przyjezdnych był także najlepszy na parkiecie we wcześniejszych fragmentach gry zapisując w swoich statystykach 24 punkty, 4 zbiórki i 4 asysty.
Spojrzałem na zegar i pomyślałem, że może to być szansa na odwrócenie wyniku. Brakowało mi kilka dwójek w czwartej kwarcie, jednak na szczęście tym razem wpadło - powiedział bohater spotkania o swojej ostatniej akcji.
Blake Griffin dołożył 16 punktów i 11 zbiórek, a Mo Williams dołożył 14 "oczek".
Tylko siedem strat to bardzo dobry wynik. Ale przeciwko takiej drużynie nie można grać inaczej, gdyż przed własną widownią walczą zawsze do końca - powiedział Griffin zadowolony po spotkaniu. Podkreslił także dobrze wykonaną robotę przez Reggie Evansa, który zebrał 10 piłek:
On dostarcza nam wiele energii. Jest naszą dziką kartą. Dostał kilka szans i je wykorzystał. Jego energia i wysiłek są zaraźliwe. W ten sposób nas jakby zasila.
W ekipie gospodarzy po 12 punktów uzyskali Elton Brand i Andre Iguodala.