Klasyk dla Lakers

Dodano: 10 lutego 2012 09:38
Klasyk dla Lakers
Michał Fast, Informacja własna
WikiMedia

Nie są to już tak samo dobre zespoły, które jeszcze parę lat temu walczyły między sobą o mistrzostwo NBA, ale to zawsze Celtics-Lakers, teamy których kapitanowie, Bryant i Pierce, pobili ostatnio kilka rekordów strzeleckich.

Od początku meczu zarysowała się kilkupunktowa przewaga gospodarzy z Bostonu, głównie dzięki wykorzystywaniu defensywnego ustawienia gości, a mianowicie tego, że Fisher był zobowiązany do krycia Allena.

Celtics napędzani przez Rondo ostatecznie wygrali pierwszą kwartę 26-22, ale Bryant powoli zaczynał się rozgrzewać.

Na początku drugiej kwarty obie drużyny rzucały z bardzo niską skutecznością, a Celtics nieco utracili swoją przewagę, kiedy rozgrywał rezerwowy Moore, jednak po powrocie Rondo wszystko wróciło do normy. Może za wyjątkiem tego, że na trzy minuty pod końcem Lakers wyszli na jednopunktowe prowadzenie, które zostało szybko im odebrane. Pierwsza połowe skończyła się szczęśliwą akcją 2+1 Bynuma, przez co w przerwie widniał wynik 47-45 dla gospodarzy.

Początek trzeciej kwarty to wymiana kosz za kosz z obu stron, a różnica na tablicy wyników oscylowała w granicach dwóch punktów. Kiedy jednak Lakers wyrównali stan spotkania, Celtics szybko odpowiedzieli 7 punktami, ponownie uzyskując nieznaczną przewagę. Goście kończąc tę kwartę zrobili run 14-4, dzięki czemu wyszli na największe w całym meczu prowadzenie 67-64. Żadna z drużyn nie prowadziła dwucyfrową różnicą w meczu, więc ostatnia odsłona zapowiadała się bardzo ciekawie.

Po czterech minutach wynik już był wyrównany na 72 punktach, a mecz zaczynał się jakby od nowa. Taki stan rzeczy utrzymywał się przez całą długość kwarty, wymiana kosz za kosz, a przewaga cały czas była w granicach do odrobienia w ciągu jednej akcji. Na minutę przed końcem Lakers prowadzili 80-79, kiedy to czas wziął trener Rivers i rozrysował zagrywkę po której Allen trafiając za 3 wyprowadził Celtics na 2 punkty prowadzenia. Bryant nie trafił na około 10 sekund przed końcem meczu, ale jego rzut dobił Gasol, wyrównując wynik na 82-82. 9.8 sekund do końca, czas i ostatnia akcja Celtów. Po bardzo nieskładnej akcji Pietrus musiał oddać rzut na siłę, który był bardzo daleki celu. Dogrywka.

Wynik w dogrywce ruszył Bryant trafiając bardzo trudny rzut w ostatnich sekundach akcji, a zaraz po tym Blake mając stopę linii rzutów za 3 i Lakers prowadzili 86-82, a Doc Rivers zmuszony był wziąć czas. Po wznowieniu gry, Pierce przybliżył nieco Celtics trafiając za 2, a zaraz po tym rzucił za 3 na wprost kosza, nad World Peace. Bryant chciał szybko wyprowadzić Lakers na ponowne prowadzenie, ale jego rzut z prawej strony nie wpadł w obręcz, ale został skutecznie dobity przez Bynuma. 88-87 dla gości na minutę przed końcem dogrywki. Na 6 sekund przed końcem Celtics mieli ostatnie posiadanie piłki, wznawiali z boku. Izolacja dla Pierce’a okazała się nieskuteczna, a rzut z prawej strony nie doszedł do celu. Lakers wygrali po bardzo ciężkim meczu 88-87 przerywając serię sześciu zwycięstw z rzędu Celtics.

Bryant zdobył 27 punktów, Gasol zaliczył double-double 25/14, a Bynum 16/17. Wśród reszty Lakers przyzwoicie zaprezentował się jedynie Barnes z 11 punktami. W Celtics najwięcej rzucił Allen, bo 22 punkty, zaraz po nim był Pierce z 18, a później Rondo z 14, oraz Garnett z 12 punktami i zbiórkami.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp