Trzecie, kolejne zwycięstwo Suns

Dodano: 8 lutego 2012 09:46
Trzecie, kolejne zwycięstwo Suns
Michał Fast, Informacja własna
WikiMedia

To nie jest częsta sytuacja w tym sezonie, żeby drużyna Marcina Gortat potrafiła wygrać trzy kolejne mecze. Dziś w nocy jednak się tak stało i Suns drugi raz z rzędu schodzili z parkietu jako zwycięzcy.

Zwycięstwo przeciwko Miwaukee Bucks 107:105 było tym ważniejsze, że odniesione w dniu urodzin ikony Phoenix Suns i całej NBA Steve'a Nasha, który skończył 38 lat.

Nash jak przystało na jubilata stanął na wysokości zadania i poprowadził swój zespół do tego niezwykle emocjonującego zwycięstwa, któego losy ważyły się do ostatnich sekund. To właśnie Nash zdobył decydujące o zwycięstwie punkty na pięć sekund przed końcowym gwizdkiem.

Bucks próbowali jeszcze odpowiedzieć rzutem za trzy jednak znakomita obrona Suns nie pozwoliła na oddanie tego rzutu i to Nash i spółka cieszyli się z drugiego w ciągu dwóch wieczorów zwycięstwa.

Na uwagę, oprócz gry Nasha zasługuje także gra Marcina Gortata, który rzucił 21 punktów i miał 9 zbiórek z  czego 5 na atakowanej tablicy. Gortat świetnie egzekwował także rzuty wolne trafiając przy wszytskich pięciu próbach.

Jak bardzo zależało Suns na zwycięstwie w dzień urodzin ich lidera pokazuje także fakt, że wszyscy gracze pierwszej piątki plus Michael Redd popisali się podwójną zdobyczą punktową.

Po stronie Bucks najlepiej zaprezentował się Drew Gooden, który był najlepszym strzelcem meczu z 25 punktami na koncie.

Suns w tym spotkaniu prowadzili już 21 punktami i mimo tego pozwolili Bucks na odrobienie strat i wyjście na czteropunktowe prowadzenie. Nash tak komentował to co stało się z jego zespołem przy powrocie Bucks i potem: "To naprawdę ciężkie przeżycie. Wygrywasz zdecydowanie i nagle przeciwnicy łapią wiatr w żagle i mogą ukraść Ci zwycięstwo. Tym bardziej cieszy mnie nasza postawa, która pozwoliła nam oprzeć się temu naporowi i wygrać mecz. To było fantastyczne."

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp