Poniedziałek ' Na Surowo'

Dodano: 7 lutego 2012 17:36
Poniedziałek ' Na Surowo'
Tomasz Surowiecki, Informacja własna
Obraz własny

Podczas poniedziałkowej nocy byliśmy świadkami 10 meczów z których aż 3potrzebowały dogrywki do ostatecznego rozstrzygnięcia.

Bryant powracał razem z Lakers do swojego, rodzinnego miasta na mecz z Sixers. Na ławce gościł nie mógł zasiąść trener z powodu zawieszenia przez ligę za popychanie sędziego podczas niezgadzania się z jego decyzją.

Kobe z początku meczu prawie sam punktował, przez co szybko, bo już w połowie drugiej kwarty, przeskoczył Shaqa na liście najlepszych strzelców w historii NBA. Mecz kończył z 28 punktami, a solidne mecze obok niego zagarali Gasol z double-double 16/11 i Bynum 20/20 i to było na tyle jeżeli chodzi o grę Lakers.Sixers pokazali, co to znaczy mieć wyrównaną drużynę, a szczególnie czym dla pierwszej piątki jest dobra ławka od której można otrzymać wsparcie, choćby takie jakie zapewnił Lou Williams z 24 punktami. 95-90 dla Sixers.Mecz Raptors i Wizards, więc na cóż można było liczyć oglądając ten mecz. Jak się jednak okazało można było zobaczyć zacięty pojedynek rozstrzygnięty dogrywką, a także parę dobrych występów. W Raptors po 30 rzucili Bayless, a także wchodzący z ławki Kleiza. Wśród gospodarzy ze stolicy szalał Wall z 31 punktami i 7 asystami, a także Young z 29 punktami. Dzielnie wspierali ich Booker z 19 oraz Crawford z 13. Wizards 111-108.Kibice Magic mogli być zadowoleni przez pierwszą połowę tego meczu. Wrócił Nelson i robił to co najlepiej potrafi grając po zasłonach, czyli kreując całą ofensywę drużyny. Do tego Howard dominował pod koszem tak jak to powinien robić, a ukochane przez Magic trójki znajdowały drogę przez obręcz. Im dalej w mecz tym bardziej konsekwentni byli Clippers i prowadzili pod koniec meczu nawet 8 punktami, które gospodarze z Orlando byli w stanie wyrównać i doprowadzić do dogrywki. W dodatkowym czasie gry było jak w meczu, Magicprowadzili z początku po dwóch trójkach, ale później to Clippers wrócili i przejęli mecz. Howard postarał się o 33 punkty i 14 zbiórek, Nelson o 15 punktów i 12 asyst, a Anderson o 20 oczek. To było za mało na kolejny bardzo dobry mecz Paula, tym razem na poziomie 29 punktów, 8 asyst i 7 zbiórek, po 18 dołożyli Billups, a 14 Butler. Ciężkie zwycięstwo dla Clippers 107-102 okupione być może bardzo poważną kontuzją ścięgna Achillesa Billupsa.Bulls grali w New Jersey, a Rose mógł zagrać na kandydata do swojego zmiennika w meczu gwiazd, Derona Williamsa z Nets. Byki po pierwszej połowie prowadzili już 62 do 37, a Rose mógł spokojnie zejść i nie nadwyrężać obolałych pleców, przez które nie dokończył meczu. Pod jego nieobecność punktował Boozer kończąc mecz z 24, a także Deng z 19. Bulls w całym meczu rzucali na skuteczności 55% z gry i 60% za trzy, prowadzać nawet 32 punktami. Deron Williams skończył mecz z 25 punktami, 5 asystami i żalem do Derricka o to, że ten może zagrać 10 minut, a i tak jego partnerzy spokojnie poradzą sobie z Nets.Hawks przegrali u siebie ostatnie dwa mecze i mogli liczyć na koniec tej serii grając z Suns. Goście z Phoenix prowadzili jednak cały mecz grając jak za starych dobrych lat pod wodzą Nasha, który zaliczył 24 punkty i 11 asyst. Gortat zaliczył tylko 8 punktów i 9 zbiórek, ale miał współczynnik +16 podczas 35 minut swojej gry. Tym razem drugi podkoszowy, Frye, zrobił więcej w ataku w postaci 19 oczek. W Hawks Smith miał 18 punktów, Johnson 17, a Willie Green 14. 99-90 dla Suns.Spurs zaczynali swoje rodeo road trip (9 wyjazdowych meczów z rzędu) w Memphis grając z Grizzlies. Zespół z San Antonio wygrał dwa poprzednie spotkania i chciał się jeszcze bardziej zemścić z porażkę w ubiegłorocznych playoffs. Solidnie grający Gasol (22pkt, 9zb), Gay (18pkt, 8zb) i Conley (19pkt, 8as, 6zb) starali się przez cały mecz do tego nie dopuścić.  Kto jednak zatrzyma weteranów? Parker rzucił o połowę mniej niż ostatnio, co i tak dało mu 21 punktów, oprócz tego 7 asyst. Duncan po cichu zrobił double-double 19/17. A Splitter z ławki pomógł 14 punktami. Spurs mocno zaczęli serię wyjazdów wygraną 89-84, a zaniedługo ma wracać Ginobili.Kings zaliczyli ostatnio dwie wygrane u siebie i z tak grającymi Cousinsem i Evansem mogli liczyć na pokonanie Hornets w Nowym Orleanie. Gospodarze zaczęli jednak mocno, zatrzymując wyżej wymienioną dwójkę. Skutecznie robili to Vasquez, Okafor i Belinelli, którzy zdobyli kolejno 20, 19 i 18 punktów. Czwarta kwarta należała już tylko do Kings, a wygrali ją 31-14. Cousins zdobył 28 punktów, ściągnął 19 zbiórek, Evans zdobył 20 punktów, a Isaiah Thomas pomógł z ławki z 17 punktami. Trzecie zwycięstwo z rzędu Kings, 100-92.Nuggets podchodzili do meczu z Rockets mocno przetrzebieni. Bez Nene, Afflalo i Mozgova, tracąc w trakcie meczu Gallinariego. Gospodarze z Denver i tak mimo tego mocno się trzymali w tym meczu, dzięki bardzo mocnej grze krótkiej ławki z której każdy miał ponad 10 punktów. Lawson miał 13, a Gallo zdobył 14 zanim zszedł. To było za mało na szeroki w tym meczu skład Rockets w którym Scola zdobył 25 punktów, Lowry 20, aBudinger 16. Rockets ostatecznie wygrali 99-90.Thunder po domowej porażce ze Spurs, wyruszali na trudny teren do Portland, gdzie mieli nieco ułatwione zadanie pod nieobecność Feltona. Szalał jednak Aldridge, dając mocne znaki do wybrania go do ASG, zdobywając 39 punktów, a wspierany przez Matthewsa z 18 punktami i Batuma z 17, prowadził swój zespół do wygranej, prowadząc 6 punktami na 2 minuty przed końcem. W ostatniej akcji Aldridge zablokował czysto rzut Duranta (33pkt, 7zb, 5as), przyklejając go do tablicy, ale sytuacja była na tyle trudna do ocenienia, że sędziowie zaliczyli punkty Durantowi (goaltending), co doprowadziło do remisu i dogrywki. Durant byłjednak wspierany mocno przez Westbrooka (28pkt, 11zb, 8as), Ibakę (12pkt, 13zb) i Hardena(19pkt). Ostatecznie Thunder wygrali 111-107 po dogrywce.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp