76ers nie dają szans Bulls
Po dzisiejszym meczy Philadelphia 76ers mają bilans 12-2 na własnym parkiecie i 16-6 biorąc pod uwagę wszystkie mecze. Stawia to klub w znakomitej sytuacji w konferencji wschodniej.
Dziś 76ers potwierdzili swoją dominację na własnym parkiecie ogrywając najlepszą ekipę konferencji wschodniej Chicago Bulls 98:82.
Tym, który poprowadził 76ers do zwycięstwa okazał się tym razem Andre Iguodala, który zdobył 19 punktów i miał 9 zbiórek. Iguodalda dołożył do tego 4 asysty, 2 przechwyty i blok oraz kilka nieprawdopodobnie efektownych zagrań, zarówno w obronie jak i w ataku.
Iguodala skromnie podkreślał jednka po meczu, że dla jego druzyny najważniejsza jest koncentracja i dostrzeganie się nawzajem przez jego kolegów: "Liczymy się tylko jako drużyna. Musimy być skupienie na grze zespołowej. Musumi być jak jeden organizm."
Warto podkreślić postawę rezerwowych gospodarzy, któzy rzucili 50 z 98 punków drużyny a ich postawa pozwoliła 76ers odnieść to ważne i niewątpliwie prestiżowe zwycięstwo.
Po stronie Bulls z pierwszej piątki do meczu stawił się w zasadzie tylko Derrick Rose, który rzucił 18 punktów i miał 6 asyst. Poza nim gra pierwszej piątki mówiąc delikatnie wyglądała żałośnie.