Anwil zwycięża dopiero po dogrywce

Dodano: 29 stycznia 2012 21:49
Anwil zwycięża dopiero po dogrywce
Adam Popek, Informacja własna
MediaWiki

Aż 45 minut trwała rywalizacja pomiędzy AZS-em Koszalin i Anwilem Włocławek. Gospodarze, choć po pierwszej połowie byli gorsi o kilka „oczek”, w drugiej odsłonie nie dali tak łatwo za wygraną i zmusili byłych wicemistrzów Polski do nie lada wysiłku.

W dodatkowym czasie gry jednak, minimalnie lepsi okazali się gracze Anwilu którzy ostatecznie pokonali zespół prowadzony przez Andreja Urlepa 80:79.

Zacięta rwalka pomiędzy oboma drużynami trwała w zasadzie od pierwszych fragmentów. Włocławianie co prawda z reguły utrzymywali się na minimalnym prowadzeniu, ale „Akademicy” cały czas stąpali im po piętach w związku z czym trudno było określić, której ze stron jest bliżej do końcowego sukcesu. W szeregach miejscowych bardzo dobre zawody rozgrywał Callistus Eziukwu, który był niezwykle trudny do upilnowania dla defensorów rywala.

To właśnie pod wodzą tego koszykarza oraz Grega Surmacza AZS zdecydował się na prawdziwy zryw, który po zmianie stron pozwolił mu nawet objąć prowadzenie. Wtedy też, koszalińscy kibice uwierzyli, że ich faworyci są w stanie sprawić niespodziankę i liczyli na to, że zdołają do końcowej syreny utrzymać korzystny rezultat.

Tak się jednak nie stało. Zdający sobie sprawę z powagi sytuacji zawodnicy z Kujaw wytrzymali nerwowo końcówkę i najpierw doprowadzili do remisu, a w dogrywce, mimo naporu ze strony rywala ponownie przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę.

AZS Koszalin - Anwil Włocławek 79:80 (17:21, 22:23, 21:14, 15:17, d: 4:5)

AZS: Eziukwu 20, Surmacz 18, Dutkiewicz 14, McIntosh 9, Bigus 8, Milicić 6, Montgomery 2, Jarmakowicz 2, Łączyński 0.

Anwil: Wołoszyn 15, Edwards 15, Szubarga 14, Kinnard 11, Berisha 8, Harrington 7, Allen 6, Hajrić 2, Lewis 2.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp