Przełamane 'Słońca'

Dodano: 29 stycznia 2012 10:23
Przełamane 'Słońca'
Hubert Krzywda, Informacja własna
Obraz własny

Phoenix Suns zrobili co mogli by móc przerwać passę trzech porażek i  świętować dzisiaj zwycięstwo przed własną publicznością, a to za sprawą 700 meczu w barwach zespołu z Arizony ich najlepszego gracza ostatniej dekady - Steve'a Nasha.

Pomimo zaciętej końcówki ta sztuka udała się gospodarzom, którzy pokonali ostatecznie "Niedźwiadki" z Memphis w stosunku 86:84.

Zwycięstwo podopiecznyn Alvina Gentry'ego dał Jarred Dudley, który na niespełna 3 sekundy przed końcem meczu trafił dwa rzuty osobiste. Spowodowane były one po tym jak przewrócił się przy próbie wejścia na kosz. Sędziowie chwilę dyskutowali nad decyzją, ale ostatecznie odgwizdali faul Mike'a Conleya. Ten sam gracz miał okazję zmienić jeszcze wynik spotkania, jednak jego rzut z dystansu nie doszedł do celu.

Kontuzji w ostatniej akcji nabawił się jubilat - Steve Nash, gdy podążając za Conleyem nadział się na zasłonę Marca Gasola i boleśnie potłukł udo. Kanadyjczyk jest jednak twardym zawdonikiem i stwierdził po meczu, że w poniedziałem zagra przeciwko Dallas.

Po tych porażkach włożyliśmy więcej serca w grę i udało się wygrać. Miło jest wygrać w jakikolwiek sposób - powiedział po meczu weteran Suns, który uzyskał w tym meczu 21 punktów, miał 6 asyst i 5 zbiórek. O jeden punkt mniej uzyskał wspomniany wyżej Dudley.

Marcin Gortat na parkiecie przebywał przez ponad 43 minuty. W tym czasie uzyskał 13 punktów (6/17z gry), miał 12 zbiórek, asystę i blok. Jego vis a vis z Memphis - Marc Gasol zakończył mecz z dorobkiem 18 punktów, 13 zbiórek i 4 bloków. Również 18 "oczek" dla przyjezdnych zanotował Rudy Gay.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp