Nuggets nie zwalniają tempa

Dodano: 28 stycznia 2012 08:48
Nuggets nie zwalniają tempa
Hubert Krzywda, Informacja własna
Obraz własny

Denver Nuggets trochę niepostrzeżenie znaleźli się na drugim miejscu w Konferncji Zachodniej. Ubiegłej nocy zrobili kolejny krok, aby to miejsce utrzymać pokonując przed własną widownią Toronto Raptors 96:81.

Rywal z Kanady nie był zbyt wymagającym przeciwnikiem, a ekipa z Kolorado już po pierwszej połowie prowadziła aż 54:32.

Pomimo wysokiego prowadzenia Nuggets dali się dojśc na sześć punktów na około 8 minut przed końcem meczu. W tym momencie dał o sobie znać jednak najlepszy strzelec tego meczu, Rudy Fernandez (23punkty,9/11 z gry), który celną "trójką" szybko odpowiedział na zaczepki gości.

W końcówce meczu doszło do nerwowej sytuacji, gdy kiepski tego dnia Kleiza (2pkt, 1/7 z gry) próbował blokować Al'a Harringtona kładąc mu rękę na twarzy. To dość rozjuszyło gracza gospodarzy, który chciał wymierzyć Litwinowi sprawiedliwość. Skończyło się na ogólnej przepychance oraz technicznych dla obu zawodników.

W zespole Raptors jedynymi jasnymi punktami byli James Johnson (16pkt) oraz Leandro Barbosa (18pkt). Wśród gospodarzy prócz wspomnianego Hiszpana z dobrej strony pokazał się Gallinari, ktory pokazał że wart jest nowego kontraktu zdobywając 21 punktów oraz Nene, który zakończył mecz z dorobkiem 20 punktów i 10 zbiórek. Na rozegraniu dobrze sobie radził Andre Miller (12 asyst), który przy okazji popisał się niekonwencjonalnym buzzerem na koniec pierwszej kwarty.

W obu zepołach zabrakło liderów drużyn - Ty Lawsona i Andrei Bargnaniego.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp