Knicks wygrywają w Charlotte
Przed wczorajszym spotkaniem w Time Warner Cable Arena Knicks notowali sześć porażek z rzędu. Gospodarze mieli na swoim koncie cztery kolejne mecze zakończone niepowodzeniem.
Jasne zatem było, że któryś z zespołów opuści ścieżkę przegranych.
Podczas ostatnich porażek nowojorczyków, fatalnie dysponowany był Carmelo Anthony. Melo zarzekał się, że tym razem będzie inaczej, że znów zagra na swoim niesamowitym poziomie ofensywnym. Kibice NYK otrzymali w zamian jego najgorszy wynik w karierze. Były zawodnik Denver Nuggets mógł „pochwalić się” zdobyczą zaledwie jednego punktu (sic!), a jego skuteczność z gry wyniosła 0/7 z gry.
Nie przeszkodziło to nowojorczykom w odniesieniu wysokiego zwycięstwa. W mecz znakomicie wszedł Landry Fields. Uznany za steal ubiegłorocznego draftu, szybko zgasł i po transferze Melo był już praktycznie niewidoczny. Ostatnio jednak przechodzi małe odbudowanie. Landry zdobył 6 z pierwszych 8 punktów Knicks, kiedy to koszykarze D'Antoniego zaliczyli run 8-0. Koszykarze Bobcats szybko wrócili do gry, głównie za sprawą rookie – Kemby Walkera (8 pkt w 1q) i niespełna po połowie pierwszej kwarty wynik wynosił już 10-9, a inaugurująca spotkanie ćwiartka zakończyła się wynikiem 26-23.
W drugiej odsłonie meczu ciągle nieźle punktował dziewiąty nr tegorocznego draftu. Walker szybko przekroczył granicę 10 oczek. Swoje pierwsze punkty z kolei zdobył Amar'e Stoudemire. Tyson Chandler, STAT i Fields notowali do przerwy odpowiednio 13, 10 i 11 punktów i to właśnie dzięki nim nowojorczycy prowadzili do przerwy 52-42. Melo po 24 minutach gry schodził do szatni z zerowym dorobkiem na koncie.
Po zmianie stron niewiele zmieniło się na placu gry. Po stronie gospodarzy ciągle brylował młody Walker, notując 20 punktów po trzech kwartach. Tyson Chandler rozgrywał swój najlepszy występ w barwach niebiesko-pomarańczowych. Na dwanaście minut przed końcem meczu Ty notował 20 punktów i 17 zbiórek. Knicks prowadzili wówczas 73-57.
W ostatniej kwarcie Chandler nie poprawił swojego wyniku, ponieważ nie pojawił się nawet na boisku. Trener D'Antoni mógł sobie pozwolić na oszczędzanie swojego centra, ponieważ NYK prowadzili już dość bezpiecznie. Na zakończenie spotkania na placu gry pojawili się zawodnicy z dalekiej rotacji Knicks. Najlepiej odzwierciedla to 9 oczek Steve'a Novaka i 8 Jeremy'ego Lina.
Ostatecznie koszykarze z Nowego Jorku rozgromili rywali 111-78. Znakomity występ trio Chandler-Stoudemire-Fields, tragiczne spotkanie w wykonanie Carmelo 0/7 z gry i 1 punkt na koncie. Melo jednak bardzo dobrze zagrał na bronionej tablice, zbierając 11 piłek.
Najlepsi po obu stronach:
(NYK) T. Chandler (20 pkt. 9/10 z gry, 17 zb.), A. Stoudemire (18 pkt., 8 zb.)(CHA) K. Walker (22 pkt., 5 zb.), D. Brown (15 pkt., 4 zb.)