Top 16 po inauguracji
Wczoraj trzema spotkaniami zainaugurowana została druga faza rozgrywek Euroligi Mężczyzn - TOP 16. W najciekawszym spotkaniu dnia Olympiacos Pireus podejmował u siebie CSKA Moskwa.
Po bardzo ciekawym spotkaniu zwyciężyli przyjezdni w stosunku 86:78, jednak szalę zwycięstwa przechylili na swoją korzyść dopiero w drugiej połowie.
Podopieczni Jonasa Kazlauskasa są jak do tej pory jedyną niepokonaną ekipą w najwyższych europejskich rozgrywkach. Do zwycięstwa ekipę z Rosji poprowadził tym razem uniwersalny Vitktor Khryapa, który mecz zakończył z dorobkiem 16 punktów i 7 zbiórek. Pod koszem nie do zatrzymania był Nenad Krstic (18pkt), a swoje dołożyli Siskauskas (12) i Kirilenko (11). W drużynie gospodarzy zawiódł Spanoulis, którego gracze CSKA dość mocno ograniczyli pozwalając mu trafić jedynie 3 razy na 10 oddanych rzutów z gry. Szału nie zrobił także nowo pozyskany Acie Law (2pkt).
Siena - Bizkaia 81:67
Rewelacja tego sezonu - ekipa z Kraju Basków tym razem bez szans w starciu z mocną Sieną. Włosi wykorzystali swoje atuty w postaciach McCalebba i Andersena (obaj po 18 "oczek"), a cały zespół trafiał z prawei 60% skutecznością z gry za dwa.
UNICS - Fenerbahce 76:71
Na nic zdał się strzelecki popis chorwackiego snajpera - Bojana Bogdanovica, który w Kazaniu uzyskał 24 punkty. Ostatnie kwarta zadecydowała o tym, że z pierwszego tryumfu w Top 16 cieszyli się gospodarze, wśród których o dziwo tym razem pierwsze skrzypce grali Rosjanie. Doświadczony Samolyenko zaliczył 10 asyst, natomiast Veremeenko dodał 17pkt i 11zb. Po 16 punktów uzyskali Domercant i Lyday.
Dziś pozostałe pięć spotkań.