Dirk bohaterem ostatniej akcji w Bostonie
Minionej nocy spotkały się dwie ekipy, które jeszcze niedawno byli wielkimi potęgami w swoich konferencjach, a teraz niejako gaśnie ich blask. Celtics daleko do formy, którą prezentowali jeszcze kilka lat temu.
Mavs z kolei mają na zachodzie ogromną konkurencję i ciężko będzie im powtórzyć sukces sprzed roku. Chociaż, kto wie? Rok temu też nie byli faworytami do zdobycia trofeum Larry'ego O'Briana.
W spotkanie lepiej weszli obecni mistrzowie NBA, narzucając C’s run 10-2. Ciężko jest wyróżnić któregoś z gracy Dallas w pierwszej kwarcie. Prawie cały zespół grał dobrą koszykówkę. Terry, Marion i Carter byli aktywni nieco dalej od kosza, a w polu trzech sekund dobrze radził sobie Brendan Haywood i Ian Mahinmi . Mało widoczny był jednak Dirk Nowitzki. Po stornie Celtów bardzo aktywny był Rajon Rondo. Rozgrywający z Bostonu rzucił w pierwszej kwarcie 7 punktów. Z drugiej strony, nie rozdał ani jednak asysty. Mistrzowie z Dallas dobrze bronili strefę podkoszową, wygrywając pierwszą część spotkania 23:15.
Boston w drugiej kwarcie dogonił Mavs. Dallas nie radzili sobie z twardą obroną C’s, zdobywając tylko 2 punkty w 3,5 minuty (run 9-2 dla Celtics). Rondo znowu oddawał większość rzutów, schodząc do szatni z dorobkiem 16 oczek na swoim koncie. Drugi strzelec Celtics, Kevin Garnett uzbierał tylko połowę dorobku RR9. W Dallas nieźle spisywali się Shawn Marion i Dirk Nowitzki, którzy zdobyli odpowiednio 9 i 7 punktów. Po szarży C’s zawodnicy kończyli połowę z wynikiem 41-42.
Na starcie trzeciej odsłony meczu trener Mavs, Rick Carlise, był widocznie nie zadowolony z pracy sędziów i w targnął na boisko, aby dać jednemu z nich do zrozumienia, co o nim myśli. Konsekwencje były oczywiste. Podwójne przewinienie techniczne, oraz odesłanie szkoleniowca mistrzów NBA do szatni. No coach, no problem? Najwidoczniej, bo od momentu kiedy na ławce nie było Carlise, Mavericks znów odskoczyli Celtom na 13 punktów. Swój zespół w momencie, kiedy Nowitzki był totalnie poza grą, do przodu poprowadził Marion. Były gracz m.in. Suns oraz Heat po trzech kwartach miał na swoim koncie 16 oczek. Nowitzki przez całą trzecią odsłonę meczu nie zdobył ani jednegopunktu.
Celtics, tak jak w przypadku drugiej kwarty, znów mieli dobre wejście. Zaczęli od runu 7-2 i po kilku minutach doprowadzili do remisu 77-77. W końcówce obudził się Dirk Nowitzki, który kompletował kolejne udane akcję nie pozwalając C’s na przejęcie meczu. Na 25 sekund przed końcem spotkania Paul Pierce pokazał jak wielkim jest zawodnikiem. The Truth trafił ważną trójkę na 85-85. Nie zdało się to na wiele, bo Dirk w swoim pokracznym stylu spenetrował w pole trzech sekund trafiając lay-up będąc dodatkowo faulowano przez Brandona Bassa. Późniejsza strata Rondo i dwa celne wolne Jeta Terry’ego dały Mavs zwycięstwo 90-85.
Najlepsi po obu stronach:
(DAL) J. Terry (18 pkt., 4 prz.) D. Nowitzki (16 pkt., 7 zb., 4 as.)
(BOS) R. Rondo (24 pkt., 7 as., 3 prz.) K. Garnett (16 pkt., 10 zb.)