Thunder minimalnie lepsi od Grizzlies
Przed wczorajszym spotkaniem Grizz notowali bilans 4-5, co biorąc pod uwagę rewelacyjne play-off 2011 to wynik mało zadowalający.
Thunder z kolei przez wielu uznawani są za pewniaków do finału zachodu 2012. Thunder pokonali koszykarzy z Memphis jednak nie bez problemów, 100:95.
Niedźwiedzie rozpoczęły ten mecz dużo lepiej. Mike Conley w niecałe półtorej minuty dwukrotnie wykazał się niesamowitym ciągiem na kosz. To dzięki swojemu rozgrywającemu Memphis wyszli na szybkie prowadzenie 4:1. OKC rozkręcali się powoli, ale na większą skalę. Westbrook już pod koniec pierwszej części meczu miał 12 punktów. Kevin Durant dołożył kolejne sześć „oczek” i OKC przed rozpoczęciem drugiej ćwiartki prowadzili nieznacznie 26:25.
W drugiej kwarcie po stronie koszykarzy z Oklahoma City wciąż królowali Durant i Westbrook, którzy do przerwy zgromadzili łącznie 32, z pośród wszystkich 54 punktów całego zespołu. Zastanawiające jest, jak łatwo z Kendrickiem Perkinsem radził sobie pod koszem Thunder Marc Gasol, który do przerwy uzbierał 12 punktów i zebrał 8 piłek. To głównie dzięki Hiszpanowi Grizzlies tracili po dwóch kwartach tylko 2 punkty - 54:52 dla OKC.
W trzeciej odsłonie meczu Westbrook trafił tylko trzy rzuty z gry, a piłka w jego rękach znajdowała się bardzo często, co nigdy nie wychodzi Thunder w takich momentach na dobre. Z kolei Memphis wiedzieli już, że kluczem do ewentualnego sukcesu będzie gra w dwójce Conley – Gasol. Na początku to rozgrywający Niedźwiedzi trafił dwa ważne rzuty, aby później wspierać podaniami młodszego z braci Gasol, który po trzech kwartach miał na swoim koncie 16 punktów i 9 zebranych piłek. Na szczęście dla OKC dobrze zza łuku prezentowali się Thebo Sefolosha (3/3 za trzy) i James Harden (2/3 za trzy). Dzięki celnym rzutom z dystansu Oklahoma City podnieśli prowadzenie przed ostatnią kwartą na 75:71.
W ostatniej odsłonie meczu obraz gry się nie zmienił. Durant i spółka wciąż nie oddawali pola gospodarzom z Memphis. Grizzlies najbardziej zbliżyli się na dystans trzech punktów, ale później byli zmuszeni faulować Thunder. Koszykarze z Oklahoma City nie zawodzili na linii rzutów osobistych i do końca utrzymali swoją przewagę, ostatecznie wygrywając 100:95.Najlepsi po obu stornach(OKC) R. Westbrook (30 pkt., 6 zb., 4 as.); K. Durant (22 pkt., 11 zb., 5 as.)(MEM) M. Gasol (20 pkt., 14 zb., 4 blk.); M. Conley (15 pkt., 5 zb., 10 as.)