Philadelphia wygrywa kolejny mecz
Philadelphia 76ers notuje najlepszy start rozgrywek od 11 sezonów. Dziś w nocy podejmowała równie dobrze radzącą sobie w tym sezonie Indianę Pacers.
Przed spotkaniem 76ers mieli bilans 5-2 a Pacers 6-2. W Wells Fargo Center zapowiadało się więc emocjonujące spotkanie.
Rzeczywiście pierwsze minuty pokazały, że oba zespoły nie mają zamiary oddać spotkania i że walka będzie się toczyła od pierwszego do ostatniego gwizdka. Pacers uzyskali przewagę 15:10 jednak 76ers odpowiedzieli serią punktową 8-0 i wyszli na trzypunktowe prowadzenie. Od tego momentu mecz się wyrównał i toczył kosz za kosz aż do ostatniego gwizdka w tej części gry. Pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 25:20 dla gospodarzy.
W drugiej części gry 76ers odskoczyli nawet na dziewięć punków jednak Pacers szybko odrobili tę stratę i 24 minutach gry gospodarze nadal prowadzili pięcioma punktami.
W trzeciej kwarcie 76ers uzyskami 15 punktową przewagę i wydawało się, że Pacers nie będą w stanie nawiązać już walki. Gospodarze kontrolowali przebieg gry znakomicie odpowiadają na punkty swoich przeciwników i utrzymują przewagę kilkunastu punków. Pacers nie poddali się jednak i odrobili część strat. Przed czwartą kwartą gospodarze prowadzili dziewięcioma punktami i wynik meczu był ciągle otwarty.
W czwartej kwarcie goście nadal naciskali na gospodarzy. Ci jednak nie pozwolili im na przejęcie inicjatywy i kontrolując przebieg meczu dowieźli zwycięstwo do ostatniego gwizdka, dzięki czemu mogli cieszyć się z szóstego w tym sezonie zwycięstwa przy zaledwie dwóch porażkach.
Najskuteczniejszym graczem gospodarzy był Andre Iguodala, który rzucił 20 punktów dokladając do tego dziewięć zbiórek. Po stronie Indiany najlepiej zaprezentował się Roy Hibbert zdobywca 19 punktów i ośmiu zbiórek.