Knicks wygrywają w MSG
Gracze z Nowego Jorku nie zachwycają od początku obecnego sezonu. Przed meczem z Charlotte Bobcats ich bilans zwycięstw i porażek wynosił zaledwie 4-4.
W takiej sytuacji z taką kadrą każdy mecz zaczyna być tym z kategorii "must win". Knicks mimo presji medialnej i presji kibiców zachwali jednak spokój i wygrali mecz 91:87 nie tracąc kontroli prawie przez całe spotkanie.
Już od pierwszych minut zaznaczyła się minimalna przewaga gospodarzy. Knicks prowadzili kilkom punktami i wydawało się, że kontrolują wynik. Rzeczywiście do końca tej części gry nie oddali prowadzenia i po 12 minutach prowadzili 24:21.
W drugiej kwarcie kontynuowali ten sposób grania nadal lekko prowadząc i reagując punktami na punkty gości. Ponownie byli minimalnie lepsi i powiększyli swoje prowadzenie i kolejne dwa punkty. Do przerwy prowadzili więc 50:45.
Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie Knicks nadal grali spokojnie choć zdarzały się znakomite zagrania pomiędzy Melo Anthonym i Tysonem Chandlerem zakończone efektownymi wsadami tego drugiego. Wydawało się, że Knicks grając w ten sposób spokojnie dowiozą zwycięstwo. Niestety dla kibiców zgromadzonych w Madison Square Garden goście na niecałe 4 minuty przed końcowym gwizdkiem zerwali się do ostaniej szarży, która dała im remis po 82. Wtedy to ciężar gry wziął na siebie Anthony, który zdobył kolejne punkty wyprowadzając Knicks ponownie na prowadzenie. Bobcats odpowiedzieli jedną skuteczną akcją na dwie kolejne Knicks i wydawało się, że już nic nie zagrozi gospodarzom w odniesieniu piątego w sezonie zwycięstwa. Wtedy to nieprawdopodoną "trójkę" trafił D.J. Augustin dzięki czemu Bobcats przegrywali zaledwie jednym punktem. Do końca meczu pozostawało jeszcze 10 sekund. Po faulu Carmelo Anthony wykorzystał dwa rzuty wolne. Goście próbowali jeszcze odpowiedzieć rzutem za trzy, próbujac tym samym doprowadzić do dogrywki jednk rzut nie znalazł drogi do kosza a po zbiórce Melo ponownie stanął on na linii rzutów wolnych ustalając wynik meczu na 91:87.
Znakomicie zagrali liderzy Knicks. Amare Stoudemire rzucił 25 punków i miał 12 zbiórek z czego aż 8 w ataku. Carmelo Anthony zanotował 22 punkty i sześć asyst. Pod bronionym koszem rządził Tyson Chandler, który zaliczył 13 zbiórek dokładając do tego 20 punktów. Tak grali podkoszowi New York Knicks.
Po stronie gości najlepszym graczem został Boris Diaw, który zdobył 19 punktów dokładając do tego 10 zbiórek i siedem asyst