Gdzie Kyrie Irving to za mało na Portland
Ubiegłej nocy w Portland świetny mecz rozegrał pierwszy numer draftu 2011, Kyrie Irving. W niespełna pół godziny gry, rozgrywający z uczelni Duke uzbierał 21 punktów, rozdał 4 asysty i zebrał taką samą ilość piłek.
Na pokonanie Trail Blazers było to jednak za mało, kiedy mecze takie jak wczoraj rozgrywają LaMarcus Aldridge i Wesley Matthews, zdobywcy odpowiednio 28 i 24 oczek.
Matthews zanotował świetny start spotkania, zdobywając pierwsze 7 punktów swojego zespołu, nie pozwalając Cavs na prowadzenie wyższe niż 2 punkty. Chwilę później, gdy do gry włączyli się również Aldridge i Wallace, to Blazers wyszli na nieznaczne prowadzenie. Tak jak w przypadku Matthewsa, tak rookie Kawalerzystów uzbierał w pierwszej odsłonie meczu 6 oczek, które pozwoliły koszykarzom z Cleveland na trzymanie kontaktu z rywalami z wynikiem 18:17.
W drugiej ćwiartce, inny z nabytków Cavs z ubiegłorocznego draftu, Tristan Thompson również zaprezentował się z bardzo dobrej strony, wchodząc z ławki wykazał się sporą energią, zdobywając szybko sześć oczek. Druga kwarta minęła jednak po znakiem ucieczki Blazers oraz szalejącego na parkiecie Aldridge’a i Matthewsa. Obraz coraz pewniej grających koszykarzy z Portland dopełnił drugoroczniak z uczelni Marquette. Wesley Matthews trafił za trzy punkty z narożnika boiska na 42:35, pozostawiając podopiecznym Byrona Scotta niespełna dwie sekundy do dogrania połowy.
Kyrie Irving z odrobiną pomocy ze strony kolegów starał się odmienić oblicze meczu, ale jego starsi rywale skutecznie mu to utrudniali. Cavs popełniali wiele niewymuszonych strat. W skali meczu Kawalerzyści mieli aż 24 straty, przy liczbie 14 pomyłek w wykonaniu Portland. Ponadto jeszcze przed rozpoczęciem ostatnich dwunastu minut gry, liderzy Blazers mieli już na swoim koncie łącznie 38 oczek, a przewaga gospodarzy wynosiła 12 punktów – 69:57.
Gdy na parkiecie przybywali wspólnie Aldridge i Matthews przewaga Portland rosła z posiadanie na posiadanie, a kiedy wynik wynosił 91:69, trener Nate McMillian zdecydował się na wprowadzenie do gry zawodników, którzy rzadko dostają swoje szanse. W ten sposób na parkiecie zameldowali się dwaj rookies – Nolan Williams (Duke) oraz Elliot Williams (Memphis). Od momentu wprowadzenia drugiego garnituru, przewaga Trail Blazers stopniała tylko o dwa oczka. Ostateczny rezultat to 98:78.
Najlepsi po obu stronach:(POR):L. Aldridge 28 pkt., 8 zb., +24 w +/-W. Matthews 24 pkt., 2 zb., 3 as.(CLE): K. Irving 21 pkt., 4 zb., 4 as.A. Varejao 8 pkt., 10 zb.