2 liga: Stal pokonuje Śląsk na własnym parkiecie

Dodano: 8 stycznia 2012 17:28
2 liga: Stal pokonuje Śląsk na własnym parkiecie
Sebastian Hetman, Informacja prasowa/wks-slask.pl
WikiMedia

Komplet widzów obserwował mecz w Ostrowie Wlkp. pomiędzy miejscową Stalą, a WKS Śląskiem Wrocław.

Oba zespoły stworzyły niezwykłe, pełne zwrotów akcji widowisko po nerwowej końcówce zakończone zwycięstwem gospodarzy, który w dodatku odrobili stratę z przegranego pojedynku pierwszej rundy.

 

Wynik mógłby być zupełnie inny, gdyby nie fatalna skuteczność Śląska w ostatnich fragmentach meczu. Jeszcze na trzy minuty przed końcem meczu był remis po 66, a zza linii 6,75 m z czystej pozycji spudłował Adrian Mroczek-Truskowski (4/9 w całym spotkaniu). Chwilę później ostrowianie odpowiedzieli celną trójką Łukasza Olejnika (jedyny celny rzut dystansowy tego gracza – w całym meczu miał skuteczność 1/8) i odskoczyli na trzy punkty. Strata wrocławian, oraz celny „rzut rozpaczy” Marcina Dymały z 8 metra w ostatniej sekundzie akcji dobiły „Trójkolorowych”.

Śląsk przegrał po raz trzeci w tym sezonie, choć przeważał przez prawie 3 kwarty. Do przerwy wrocławianie prowadzili bowiem 37:29 (w drugiej kwarcie nawet 30:16) i wydawało się, że kontrolują przebieg spotkania. Szalona pogoń Stali w trzeciej ćwiartce przynosiła jednak pożądany efekt. Marcin Dymała wymuszał faul za faulem co chwila stając na linii rzutów wolnych. Akcje Stali nie były przygotowane – Śląsk na atak pozycyjny drużyny Mikołaja Czai był bowiem przygotowany perfekcyjnie. Niewiele jednak potrafił zrobić, gdy piłkę do rąk brali nieobliczalni Dymała i Marcin Zębski. Pierwszy w samej tylko trzeciej kwarcie (wygranej przez Stal 26:16) rzucił 17 ze swoich 23 oczek – większość z linii rzutów wolnych.

Takich rzutów koszykarze „Stalówki” mieli aż 47, podczas gdy Śląsk jedynie 28…

– Opadliśmy nieco z sił, graliśmy bardzo statycznie, a Stal po celnych rzutach Dymały złapała wiatr w żagle – próbował tłumaczyć po spotkaniu Wojciech Leszczyński, który odpowiadał za krycie rzucającego Stali w ostatniej kwarcie.

Na nic zdała się doskonała dyspozycja Adriana Mroczka-Truskowskiego, który trafiając m.in. dwie trójki w ważnych momentach na przełomie trzeciej oraz czwartej kwarty trzymał wrocławian w grze. Na nic również wysoka forma Mirosław Łopatka, który choć w pierwszej połowie rzucił aż 13 oczek, w drugiej dostawał zdecydowanie mniej piłek, kończąc starcie z 17 oczkami na koncie. W pojedynku tym oficjalnie zadebiutował również Rafał Glapiński, który choć przyzwoicie prezentował się w ataku, pozwolił rozpędzić się Marcinowi Dymale – bohaterowi miejscowych.

Wielkim problemem Trójkolorowych w drugiej połowie była liczna fauli osobistych. Śląsk popełnił ich 33, podczas gdy ostrowianie ledwie 24. W ostatnich dziesięciu minutach aż sześciu zawodników WKS-u było zagrożonych zejściem z boiska za pięć przewinień. Ostatecznie przedwcześnie z parkietu musiało zeszło trzech – Rafał Glapiński, Paweł Bochenkiewicz i Marcin Kowalski.

Fascynujące i momentami ostre widowisko na parkiecie doskonale współgrało z atmosferą na trybunach. Fani Śląska stawili się w licznej 70-osobowej grupie i momentami przekrzykiwali miejscowych kibiców, którzy – jak zawsze – stworzyli nienaganną oprawę. – Kibice są dla nas zawsze szóstym zawodnikiem i dodają nam skrzydeł. W Ostrowie byli dla nas bardzo słyszalni i pomagali nam w trudnych momentach. Szkoda, że nie odwdzięczyliśmy się zwycięstwem – zakończył Leszczyński.

7-punktowa wygrana Stali sprawiła, że ostrowianie odrobili starty z meczu w I rundzie, który zakończył się ich 4-punktową porażką. Teraz, w przypadku równej liczby punktów na koniec sezonu zasadniczego, wyżej w tabeli – z racji lepszego bilansu bezpośredniego – będzie Stal, nad którą Śląsk ma już tylko 1 punkt przewagi.

Kolejne spotkanie koszykarze Rafała Kalwasińskiego rozegrają na własnym terenie we wtorek, 10 stycznia o godzinie 19:00. Ich przeciwnikiem w ramach Pucharu PZKosz będzie lider I ligi MKS Dąbrowa Górnicza.

Stal Ostrów Wlkp. – WKS Śląsk Wrocław 77:70 (10:17, 19:20, 26:16, 22:17)

Punkty dla Stali: Dymała 23, Zębski 14, Olejnik 12, Sierański 7, Szawarski 7, Kałowski 6, Matczak 5, Dryjański 3

Punkty dla WKS Śląsk: Mroczek-Truskowski 23, Łopatka 17, Hyży 14, Glapiński 6, Grygiel 5, Bochenkiewicz 3, M. Kowalski 2, Płatek 0, Leszczyński 0

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp