76ers pogrążają Pistons w ostatniej kwarcie
76ers udanie zaprezentowali się przed własną publicznością po serii pięciu wyjazdowych spotkań, jakie rozegrali od początku sezonu.
Mecz poprzedziła wizyta na parkiecie byłych gwiazd 76ers, w hali zjawili się Moses Malone, Julius Erving, Bobby Jones i Earl Cuerton. Wszyscy wymienieni zostali przywitani ofiacjalnie przez nowego właściciela klubu - Joshua Harrisa.
Mecz przeciwko Detroit Pistons gospodarze rozstrzygnęli na swoją korzyść szczególnie dzięki dobrej obronie oraz świetnej postawie Jodie Meeksa w ostatniej kwarcie, kiedy to rzucił 17 ze swoich 21 punktów.
Spencer Hawes udowadnia, że jest już dojrzałym centrem. 23 latek zakończył mecz z dorobkiem 16 punktów, 14 zbiórek i 4 asyst.
Prócz niego "dwucyfrówką" popisali się wspomniany Meeks, Young -15 i Williams -16.
Hawes miał godnego rywala po drugiej stronie kosza. Greg Monroe, na którego coraz bardziej stawiana jest taktyka Pistons uzyskał 22 punkty, oraz miał 7 zbiórek. Nie mógł jednak liczyć na pomoc kolegów z drużyny, którzy trafiali na ledwie 36% procentowej skuteczności z gry (0/10 zza łuku) oraz popełniali masę strat - 16.